Warto być członkiem Towarzystwa a nie tylko użytkownikiem

wymiana doświadczeń genealogicznych - informacje, pytania, problemy

Moderatorzy: marksp, JanuszStankiewicz

marksp
Site Admin
Site Admin
Posty: 494
Rejestracja: 27 marca 2018, 11:51 - wt

Warto być członkiem Towarzystwa a nie tylko użytkownikiem

Post autor: marksp » 24 października 2009, 13:44 - sob

Wielokrotnie na różnych forach genealogicznych ludzie zadają pytania w stylu
a co ja będę z tego miał ,ze będę członkiem jakiegoś Towarzystwa Genealogicznego.
Trudno się dziwić w obecnych czasach ,że to pytanie jest stawiane.Odeszły w zapomnienie
masowe czyny społeczne ,gdzie nikt nie ogądał się na zapłatę a jedyną satysfakcją było
zbudowanie kawałka chodnika dla wszystkich ,aby nie przeskakiwać kałuż oraz wiele innych
cennych inicjatyw, gdzie ludzie mieli świadomość tego ,iż jeśli nie zrobią tego sami i własnymi
siłami,to nie doczekają się realizacji przez wyznaczone do tego organizacje samorządowe czy rządowe.
Nie wzięcie udziału w takim czynie społecznym było wówczas niezbyt przychylnie oceniane
jako pasożytnictwo i brak zaangażowania we wspólne sprawy i działania.
Nie mieliśmy jeszcze takich czasów,kiedy w budżecie Państwa starczało na wszystkie
zaplanowane wydatki.
Kiedyś "uścisk dłoni Prezesa" był wystarczającą satysfakcją za wysiłek i trud uczestnika
akcjii społecznej. Rywalizacja sportowa i wyniki nagradzane dyplomem,pucharem czy medalem
koloru np żółtego sprawiały ogromną radość i zadowolenie. Dziś zawodnik nie wyjdzie np. na
boisko jak z góry nie obiecają mu jakiejś kwoty za którą będzie mu się chciało,a krocie jakby
udało mu się przypadkiem zdobyć gola.
W naszych zainteresowaniach (genealogia) też rozwinął się niekorzystny tręd.Na całą genealogię
patrzy się przez pryzmat tylko ja i moje korzenie rodzinne.Nikt nie zwraca uwagi na to ,że to
zniszczone poprzez czas ,wspólne dobro jakim są stare księgi metrykalne,dalej pozostają bez
kopii.Nikt nie zwraca uwagi na to ,ze to JA będę tym ostatnim ,któremu udało się jeszcze
do nich zajrzeć.Każdy podchodzi z takim nastawieniem ,że może jeszcze i mnie się uda przed
wycofaniem tej księgi z udostępniania, zaspokoić swoją ciekawość. Trudno następny miał pecha i następny też.
Takie nastawienie trzeba potępiać.Wiadomym jest,że z samych indeksów rocznych i sumariuszy nie
da się zbudować własnego drzewa genealogicznego,a indeksy roczne i sumariusze nie poparte weryfikacją
z orginalnym zapisem w metryce ,obarczone są dużymi błędami i czasami mogą być przyczyną zupełnej
dezorientacji poszukiwacza.
Trzeba zmienić to nastawienie. Jak zrobimy już kopie tego co jest unikatem .to przyjdzie czas i
na indeksacje oraz udostępnianie lub robić to równolegle w miarę posiadanych sił i środów.Kopie można powielać wielokrotnie ,a orginał jest tylko jeden
i właśnie trzeba mieć to na uwadze.Szczególnie mam na myśli księgi XVIII wieczne i starsze przechowywane
w parafiach.Te które znajdują się w Archiwach na pewno są lepiej zabezpieczone i konserwowane.

To właśnie jest jednym z priorytetowych działań nowopowstającego Maz TG.Do tego potrzebna jest
rzesza ludzi patrząca inaczej,nie tylko JA i moje potrzeby.Jeśli szybko uda się nam razem zrealizować
cel zrobienia duplikatów ,to zrobimy dobrą robotę dla przyszłych pokoleń jaki sami szybciej skorzystamy
z owoców naszej wspólnej pracy.

Nikt nie odejdzie z "kwitkiem" ,ze względu na stan księgi która dalej nie może być udostępniana.

Widzę wiele sposobów ,aby przyszłych członków Maz TG wyróżnić spośród tysięcy internetowych
poszukiwaczy,aby "opłacało się być członkiem" a nie tylko zarejestrowanym użytkownikiem .Ta
różnica musi być znacząca.To też będzie zadaniem Maz TG aby wypracować ,udoskonalić i podkreślić
tą różnicę, nie zapominając jednocześnie o nowicjuszch i początkujących,aby dać im "wędkę" w
postaci niezbędnych informacji i pomocy w samokształceniu.

bezet

Re: Warto być członkiem Towarzystwa a nie tylko użytkownikiem

Post autor: bezet » 24 października 2009, 16:15 - sob

Marku ,nie bardzo rozumiem co masz na myśli,pisząc o wyróżnieniu
osób fotografujących księgi.Dla mnie będzie wielką satysfakcją
i najlepszą nagrodą myśl ,że udało się utrwalić zapis z księgi.
Zapomnij o jakimkolwiek wydzielaniu informacji,o ograniczaniu dostępu do kopii sfotografowanych ksiąg. Sam nie skopiujesz wszystkich ksiąg a realizacja szwedzkiego modelu dostępności kopii ,
zajmie nam jeszcze sporo czasu.Nie myśl więc,jak ograniczyć dostęp
do kopii ksiąg ,bo to nie jest Twoim zadaniem i nigdy nie będzie.
Zajmą się tym,tj opracowaniem systemu udostępniania kopii-właściwi ludzie, upoważnieni przez właścicieli praw do ksiąg. Skoncentruj się na sposobie
zorganizowania kopiowania jak największej ilości ksiąg jednocześnie,
wg opracowanego planu.
Nie zawracaj wiec sobie głowy ograniczeniami dostępności i nie drażnij niepotrzebnie czytelników.
Poza tym jest to dzielenie skóry na niedźwiedziu.

Zygmunt
P.S.
Jedynym możliwym,wg mnie, wyróżnieniem,może być wpis
w legitymacji stowarzyszeniowej, o udziale w pracach na rzecz
ochrony i kopiowania ksiąg.Jeśli kiedyś będą kolejki do uzyskania
wglądu do kopii ,to posiadacz legitymacji ze stosownym wpisem,,będzie uprawniony do ustawienia się
w kolejce dla tzw. "zasłużonych".Jest to jednak pieśń
dalekiej przyszłości.
Ostatnio zmieniony 24 października 2009, 16:44 - sob przez bezet, łącznie zmieniany 1 raz.

marksp
Site Admin
Site Admin
Posty: 494
Rejestracja: 27 marca 2018, 11:51 - wt

Re: Warto być członkiem Towarzystwa a nie tylko użytkownikiem

Post autor: marksp » 24 października 2009, 16:41 - sob

Zygmuncie
Pewnie źle odczytałeś moje intencje. Nie ja mam zamiar ograniczać dostęp do fotokopii
ksiąg.Takich ludzi którzy zajmą się z chęcią fotografowaniem i myślą ze robią to
dla potomnych jest niewielu.(pomijam szczegóły techniczne).To dysponenci tych ksiąg ustalają warunki.Nie przeskoczysz tych uwarunkowań.Nasz cel główny to zrobienie fotokopii i staranie się w negocjacjach o określone możliwości.Jeśli nie będzie woli drugiej strony ,aby to np. udostępniać w internecie -to rozumiem ,że chcesz zrezygnować w ogóle z robienia fotokopii i pozostawić sytuację jaka teraz ma miejsce?.

bezet

Re: Warto być członkiem Towarzystwa a nie tylko użytkownikiem

Post autor: bezet » 24 października 2009, 17:41 - sob

Marku ,wyrażasz swój ogólny brak zaufania do ludzi .
Ludzie są z reguły dobrzy.Znajdzie się więcej chętnych
do fotografowania niż będzie potrzeba.Jestem tego pewny.
Negocjacje zastąpiłbym słowem "rozmowy".Jesteśmy po tej samej stronie.Napisałeś,tak,że aż muszę zacytować,aby mieć przed oczami,gdy będę Ci odpowiadać,bo trudno jest mi zrozumieć Twoją
myśl."Jeśli nie będzie woli drugiej strony,aby to np udostępniać
w internecie -to rozumiem,że chcesz zrezygnować w ogóle z robienia
fotokopii i pozostawić sytuację jaka teraz ma miejsce?"
Trochę wyżej piszesz,że to dysponenci ksiąg ustalają warunki
i nie sposób przeskoczyć tych uwarunkowań.
Naprawdę nie wiem o jakich warunkach mówisz.I co ma być
udostępniane w internecie.
Chyba nigdzie na świecie nie zostały opublikowane metryki
w internecie i mam nadzieję nigdy nie będą.Indeksy zaś, na pewno kiedyś staną się dostępne z domowego komputera, za zalogowaniem
np na stronie parafii,by móc sprawdzić czy w tej parafii jest metryka
pradziadka.Jest to jednak nie tak bliska przyszłość.
Za nic nie odstąpię od zamiaru kopiowania ksiąg,nawet,gdyby z tego nie było żadnej korzyści bezpośredniej,bo najważniejsze jest
by ocalić zapisy w księgach dla przyszłych pokoleń.Ja widzę jasny,oczywisty ,zrozumiały dla wszystkich,nie naruszający
obecnego układu własnościowego sposób.Skopiujmy wszystkie księgi
parafialne w całej Polsce.Jedna kopia "archiwalna" w parafii
i druga w ciagłej eksploatacji w tejże parafii.Dwie następne kopie
w takim samym układzie, w Archiwum diecezjalnym. Jeszcze jedna
ewentualnie kopia w innym archiwum dla lepszego zabezpieczenia
przetrwania zapisów-im więcej kopii ,tym większe prawdopodobieństwo przetrwania.Indeksy może będą dostępne
w bazie diecezjalnej.
Tu nie może być dwu stron.Teraz też ,jak idziesz do parafii ,to zostawiasz datek.Potem ,moze byc jedna okreslona stawka.
Najpierw zrób fotokopie całej diecezji .Masz takie możliwości?
Zatem,odłóżmy obawy,które są mocno na zapas.

marksp
Site Admin
Site Admin
Posty: 494
Rejestracja: 27 marca 2018, 11:51 - wt

Re: Warto być członkiem Towarzystwa a nie tylko użytkownikiem

Post autor: marksp » 24 października 2009, 18:27 - sob

Zygmuncie
wątek ten przeznaczyłem na inne zagadnienie związane z tematem.
Fotokopie ,udostępnianie,nasze możliwości uzgodnień z parafiami nie wiele mają wspólnego z w/w tematem.
Ponadto ,jeśli byłyby jakieś ograniczenia związane już z wykonaną pracą (mam na myśli Twój optymizm -zbyt dużą liczbą chętnych) to łatwiej rozmawiać z dysponentami ksiąg
o dostępności priorytetowej dla członków i osób biorących udział w tych pracach, niż
o dostępie ogółu na zasadzie umieszczenia w internecie skanów metryk i indeksów.
Mamy nieliczne przykłady że jest to możliwe.Nie będę "kopii kruszył" o dostępność dla wszystkich,jeśli ma być to przeszkodą w osiągnięciu celu zrobienia tych kopii.(zaznaczam ze tylko unikatów które nie mają żadnej innej kopii).Powielaniem istniejących kopii zajmują się archiwa i nie wydaje mi się słusznym,aby ingerować w
ten temat.
Mamy pewnie różne doświadczenia w opracowywaniu całościowym parafii i pewnie każdy z nas spotkał się z różnymi warunkami.Może miałeś łatwiej i dlatego jesteś dalej optymistą.To dobrze ,bo ktoś musi być.Zebranie się tu samych pesymistów lub realistów szybko zniechęciłoby nas do podejmowania jakichkolwiek działań. :)

bezet

Re: Warto być członkiem Towarzystwa a nie tylko użytkownikiem

Post autor: bezet » 24 października 2009, 19:07 - sob

Marku,nikogo nie zdołasz wpisać na listę organizacji,jeśli będziesz dzielić ludzi,na tych zorganizowanych i tych "luźnych".Wielu formalnych członków organizacji, poprawia
jedynie statystykę,nic nie robiąc.Żeby ktoś chciał wstąpić w szeregi
stowarzyszenia,coś musi go do tego zachęcać.Na pewno mila,
przyjacielska atmosfera i jasne reguły ,stwarzające każdemu te same
warunki uczestnictwa, interesujacy program i możliwość jego
współkształtowania
Nie może być żadnych elementów języka rygoru,wymiany coś za coś
itp.Ludzie przychodzą do organizacji ,nie tylko ,aby coś zyskać.
Bardzo często to chęć dania coś z siebie innym,jest powodem
poszukiwań sceny swego zaangażowania. Witajmy wszystkich
z uśmiechem i z otwartym ramionami, ukazując im możliwości
samorealizacji w programach stowarzyszenia.
Zygmunt

ODPOWIEDZ