Co indeksować i umieszczać w bazach danych

wymiana doświadczeń genealogicznych - informacje, pytania, problemy

Moderatorzy: marksp, JanuszStankiewicz

marksp
Site Admin
Site Admin
Posty: 494
Rejestracja: 27 marca 2018, 11:51 - wt

Sposoby indeksacji ksiąg XVIII w

Post autor: marksp » 04 listopada 2009, 13:48 - śr

Przygotowania sprawnej indeksacji wymagają również wykonania wielu czynności
wstępnych z obróbką "grafiki" tj. skanów lub foto.Oczywiście wchodzi w to szereg
czynności związanych z polepszeniem czytelności (rozjaśnianie,ostrość itp)
Szczególnie wymagają tego dokumenty XVIII w i wcześniejsze.
Jeśli są to spisy końcowe rocznika lub sumariusze nie wymaga to takich zabiegów
wstępnych.

W celu uniknięcia pomyłek, należy te skany (poszczególne metryki) ponumerować.Najlepszy sposób
to numerowanie (o ile nie ma numeracji aktów) w/g rocznika. Każdy nowy rocznik zaczyna
się nr 1 aktu itd.Ma to znaczenie przy sprawdzaniu ilości aktów zapisanych w księdze ,a następnie
ilości zindeksowanych przez wykonującego indeksację (częste pominięcia aktów lub dublowanie).

Należy dokładnie sprawdzić gdzie kończy się jeden rocznik ,a zaczyna drugi (niekiedy mało czytelne oddzielenie)
Jeśli wykonywana jest pełna indeksacja aktu, łatwo jest określić dostęp do skanu znajdującego
się w odpowiednim katalogu rocznika i zdarzenia(urodzenia,małżeństwa,zgony) ,oraz naniesionego
numeru tego aktu poprzez kliknięcie na Nazwisko osoby której ten akt dotyczy.W "gęstym" zapisie
na stronie księgi czasami trudno (dla osób nie znających łaciny) odróżnić gdzie kończy się
jeden akt,a zaczyna następny.
Założenie podstawowe ,że numerację aktów nanosimy na wykonanym obrazie strony a nie w księdze.
Księga od tego momentu staje się wyłączona z udostępniania ,a posługujemy się jedynie kopiami
obrazów stron tej księgi (z numeracją aktów).

Dla zilustrowania powyższego sposobu przykłady poniżej:

marksp
Site Admin
Site Admin
Posty: 494
Rejestracja: 27 marca 2018, 11:51 - wt

Re: Sposoby indeksacji ksiąg XVIII w

Post autor: marksp » 06 listopada 2009, 12:53 - pt

Być może doczekamy się w niedługim czasie "super pomocnika " w indeksowaniu
ksiąg metrykalnych jakim będzie Aparat rozpoznawania mowy firmy Microsoft.
Niestety na dzień dzisiejszy dostępne są 3 języki :Chiński uproszczony,Angielski, Japoński
Trwają prace nad innymi językami m.innymi polskim.
Specjalne sterowniki(SAPI 5.1 i nowsze wersje), nazywane aparatami rozpoznawania mowy, wykonują następujące zadania:

* Konwertowanie sygnału akustycznego na tekst.
* Zapisywanie rozpoznanej mowy.
* Przekazywanie rozpoznanej mowy do aplikacji. Dotyczy: Microsoft Office Access 2003, Excel 2003, FrontPage 2003, Outlook 2003, PowerPoint 2003, Publisher 2003, Word 2003
W systemie Windows Vista do nowych wersji pakietów Office.

Należy oczekiwać kto będzie pierwszy z językiem polskim Dragon ,czy Microsoft ze swoim
modułem ,a może jakaś firma polska.Jest kilka które próbują testowe wersje.

Byłaby to nieoceniona pomoc ,kiedy czytając komputerowi metrykę (np. indeks roczny)
bez dotykania klawiatury mamy zapisane to w Excelu.

Oczywiście należy sobie z góry zabezpieczyć wzorzec imion i nazwisk,aby nauczyć
"komputer" " poprawnego zrozumienia tego co czyta mu operator(indeksujący).Każdy głos(charakterystyka) ,uczy komputer indywidualnie (osoba) .

Widzimy zatem że nie tylko zadaniem komputera jest uczyć człowieka,ale człowiek musi
nauczyć również komputer. :)

Awatar użytkownika
Artur_Gorzelak
Aktywny użytkownik
Posty: 51
Rejestracja: 16 września 2009, 20:27 - śr

Re: Sposoby indeksacji ksiąg XVIII w

Post autor: Artur_Gorzelak » 06 listopada 2009, 22:53 - pt

Ten niedługi czas to prawdopodobnie klika lat, bo od wypuszczenia gotowego produktu do w miarę prawidłowego działania, minie pewnie sporo czasu. Nie wiadomo też jaką funkcjonalność będzie reprezentował ten dodatek, bo profesjonalne oprogramowanie rozpoznające mowę kosztuje nadal fortunę. Ale kiedyś na pewno przyjdzie taki moment, że klawiatura pójdzie do muzeum.
pozdrawiam - Artur

marksp
Site Admin
Site Admin
Posty: 494
Rejestracja: 27 marca 2018, 11:51 - wt

Dzieci z Warszawy oddane na wychowanie

Post autor: marksp » 04 grudnia 2009, 11:36 - pt

W praktyce indeksacyjnej spotykamy bardzo dużo nazwisk dość rzadko występujących w danej
parafii.Są to nazwiska osób albo przejezdnych lub w większości parafii w województwie (obecnym)
mazowieckim dzieci wziętych do adopcji.W większości dzieci z Warszawy ze Szpitala Dzieciątka Jezus (DJ).
Czasami zdziwienie przeglądających indeksy parafialne budzi spora ilość zupełnie obcych
nazwisk nie zachowanych w parafii w obecnych czasach.Szczególnie indeksy zmarłych z danej
parafii,gdzie na 100 zapisów z danego rocznika 60-70 to zmarłe dzieci wzięte do adopcji.
Dzieci którym na chrzcie nadano tylko imiona (podrzutki) w szpitalu DJ ,a zmarłe w parafii
do której trafiły do adopcji, pozostają dalej bezimienne (bez Nazwiska) i ślad się urywa,ale
istnieje spora grupa nazwisk dzieci oddanych w większości przez młode samotne matki i
posiadające jej nazwisko.Porównując indeksy parafii warszawskich (dzieci panieńskie) i zmarłych
dzieci wziętych na wychowanie w kilkunastu parafiach ,udało mi się wielokrotnie ustalić matkę
biologiczną .Nie ma informacji zwrotnej do szpitala DJ ,że dziecko wzięte do adopcji zmarło w danej
parafii,ani do parafii gdzie zostało ochrzczone.Jest to dość ważny element w poszukiwaniach genealogicznych
gdzie dowiadujemy się o liczebności rodziny i odkryciu nowej gałązki drzewa.W większości przypadków
drzewa genealogiczne składają się z osób mających swoich potomków w linii prostej i wywodzącej
się z danej miejscowości,ale w przypadku dużych miast posiadających przytułki i sierocińce
jest inaczej.Dotyczy to nazwisk rodzin niezbyt zamożnych i wielodzietnych.Czasami
przypadkiem natrafiamy na nazwisko w "obcej parafii" gdzie dziecko
adoptowane przeżyło (szczególnie płci męskiej) i pojawia się nazwisko tam gdzie nie szukamy,a
po dokładnym sprawdzeniu i analizie okazuje się ,że udało się odnaleźć
nieznanego członka rodziny ,o którym nie wiedziała cała znana rodzina wywodząca się
np z W-wy,a jeden lub wielu z tej rodziny (oddany i zapomniany)trafił np. do parafii Chynów i tam powstała dalsza
gałąź naszego drzewa genealogicznego.
Być może doczekamy się czasów kiedy indeksy i metryki staną się ogólnie dostępne w
internecie i nasze drzewa powiększą się o nowo odkrytych członków rodziny.
Można również spróbować stworzyć bazę danych dotyczącą dzieci adoptowanych z XIX w (znane nazwiska)
np. poprzez przesyłanie przez indeksujących daną parafię ,informacji o dalszych losach
tych dzieci. Informacja typu zmarł lub zawarł związek małżeński (np z W-wy szpital DJ).
Oczywiście te informacje dostępne są jedynie w metrykach ,a nie w spisach rocznych
czy sumariuszach z danych parafii.
Baza taka nie istnieje ,a z pewnością przydałaby się jako pomocnik w nowych odkryciach
genealogicznych.

Poniżej cytat z artykułu: http://um.warszawa.pl/v_syrenka/new/ind ... 8469&kat=2

"Nieoczekiwany wzrost liczby dzieci w warszawskim Domu spowodowało otwarcie pierwszej linii kolejowej w Królestwie. Liczba dzieci powierzonych opiece Domu wzrosła do kilku tysięcy rocznie. Wiecznym problemem była zbyt mała liczba mamek, złe warunki w zakładzie, szerzenie się chorób zakaźnych, biegunki, świerzb i choroby weneryczne; dużo było dzieci słabych, przedwcześnie urodzonych, kalekich.
Decyzją Rady w 1871 roku przestało obracać się koło podrzutków. Zarządzono notowanie danych o pochodzeniu dzieci. W dalszym ciągu do Domu Wychowawczego, bo taką nadano mu wtedy nazwę, trafiały dzieci o nieznanej tożsamości, ale przyjmowaniem dzieci zajmował się teraz Komitet, którego zadaniem było ustalenie pochodzenia dziecka. W 1878 roku zarządzono, że tylko w wyjątkowych przypadkach mogą być przyjmowane dzieci spoza Warszawy. Po wprowadzeniu tych zmian liczba przyjmowanych dzieci zmniejszyła się. Zorganizowano inspekcję dzieci przebywających na wsi i wydano instrukcje dla opiekunek parafialnych, które miały nadzorować opiekę nad dziećmi powierzonymi rodzinom. Wypłaty obiecywane rodzinom przyjmującym dzieci nie były systematyczne. "

marksp
Site Admin
Site Admin
Posty: 494
Rejestracja: 27 marca 2018, 11:51 - wt

Re: Dzieci z Warszawy oddane na wychowanie

Post autor: marksp » 05 grudnia 2009, 11:45 - sob

Warto zapoznać się z całym artykułem podanym w poprzednim poście i skali ilości
dzieci których dotyczy przedstawiony problem.

marksp
Site Admin
Site Admin
Posty: 494
Rejestracja: 27 marca 2018, 11:51 - wt

Metryki zgonów 1939-1945 Warszawa -wskazówki do indeksacji

Post autor: marksp » 09 stycznia 2010, 16:37 - sob

Analiza metryk zgonów z lat II-iej wojny światowej dostarcza bardzo wielu informacji
dotyczących nieznanych faktów.Np można dowiedzieć się o której godz. został zbombardowany(w domyśle)
dom przy ul.Łuckiej który pogrzebał całą zamieszkałą tam rodzinę pochodzącą z parafii Chynów(wymienieni członkowie
rodziny -dla każdego oddzielna metryka).Stawiający się świadkowie (Sąsiedzi ,rodzina) można
stwierdzić że jeszcze żyli i mieszkali w warszawie.Cenna jest również informacja o ekshumacji
zwłok spod zawalonych gruzów przez Miejski Zakład Oczyszczania miasta (po identyfikacji) ponownie
pochowanych na cmentarzu służewieckim(metryki z parafii Wsz. Sw). Wojsko polskie (Żołnierze z różnych
stron Polski) zidentyfikowani i pochowani również na w/w cmentarzu (daleko od swojej parafii urodzenia i zamieszkania)
i wiele innych cennych informacji które zostały pominięte np. przez spisy PCK w okresie powojennym.
Dokładna indeksacja metryk zgonów z tego okresu (wszystkie wymienione nazwiska w tym i świadków)
oraz nazwy ulic z pewnością przyczyniłaby się do odnalezienia wielu zaginionych,których losów jeszcze nie ustalono.
Ten okres należałoby potraktować szczególnie,a indeksujący powinni zwrócić uwagę aby indeksy
zawierały Nazwiska (rodowe,świadków,mężów ,żon) ew. miejscowość pochodzenia , oraz nazwę ulicy.Jest to dużo więcej pracy niż
przy standartowej indeksacji metryki zgonów z innych okresów ,ale na pewno warto aby tego dokonać.

Większość poszukujących kieruje się indeksem NAZWISKO(BO SZYBKO) i nie zwraca uwagi lub pomija
wszystkie inne dostępne metryki tracąc max. cennych informacji historycznych, a to wielki błąd,
bo nie wszędzie da się odnaleźć metrykę Nazwisko-jako osoba I-szo planowa.Wielokrotnie poszukiwane
przez nas Nazwisko znajduje się w innych metrykach nie dotyczących tego poszukiwanego.

Do tego wyszukiwarka nazwisk ze wszystkich komórek bazy,pozwoliłaby na zwiększenie
odnalezienie osób zaginionych w zawierusze wojennej.

Garść statystyki dotycząca w/w okresu:
W dniu 1 I 1939 r. stolica liczyła 1295 tys. ludności, przed rozpoczęciem kampanii wrześniowej -
1307 tys., a po jej zakończeniu - 1265 tys. W pierwszych latach okupacji (1940-1942) mimo ujemnego
przyrostu naturalnego, liczba ludności Warszawy zwiększała się w szybkim tempie w związku z napływem
mieszkańców z różnych części kraju, a szczególnie dzielnic przyłączonych do Rzeszy.
Kulminacyjny punkt zaludnienia przypada na koniec 1942 r., w którym to roku Warszawa liczyła
1350 tys. osób. Od 1942 r. nastąpiło znaczne zmniejszenie liczby ludności. W dniu 1 III 1943 r. było
1009 tys. ludności. Wzmożony terror ze strony okupanta spowodował, że w ostatnim roku okupacji
(w lipcu 1944 r.) miasto liczyło tylko 920 tys. ludności.
W dniach wyzwolenia (styczeń 1945 r.) Warszawa posiadała zaledwie 162 tys. ludności,
w tym 140 tys. zamieszkiwało na Pradze, a tylko 22 tys. na terenie Warszawy lewobrzeżnej (przeważnie na
peryferiach Ochoty). Według spisu ludności m.st. Warszawy z dnia 15 V 1945 r. w mieście zamieszkiwało
już prawie 378 tys. osób.
http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus ... 1_2008.pdf
15 V 1945 r. – spis ludności m.st. Warszawy,

marksp
Site Admin
Site Admin
Posty: 494
Rejestracja: 27 marca 2018, 11:51 - wt

ImagiNAC-program do obróbki skanów

Post autor: marksp » 16 marca 2010, 10:10 - wt

Narodowe Archiwum Cyfrowe udostępniło wersję beta open source'owego programu do masowej obróbki plików graficznych.

program do ściągnięcia , instalacji oraz testowania
http://www.nac.gov.pl/files/ImagiNAC_1.01.exe
--- więcej o programie
http://www.nac.gov.pl/node/348

Ponieważ może on zostać zastosowany też dla amatorskiego ruchu dygitalizacji (skany ksiąg parafialnych wykonywane metodą amatorską) warto zastanowić się nad upowszechnieniem znajomości obsługi tego programu i jego możliwościami. Wersja beta będzie rozbudowywana
o kolejne funkcje i możliwości .Znacznie przyspiesza to prace nad wykonanymi zdjęciami stron ksiąg metrykalnych.Przyjazny polski interfejs użytkownika przypominający swoim wyglądem Total Commandera.

Jak na razie zauważona niedogodność to brak możliwości zmiany dysków. Działa w obrębie
C: i ustawienie katalogu domyślnego. Myślę ze to zostanie szybko zmienione na możliwość korzystania z wymiennych dysków oraz typ RW np dla DVD-RW.

marksp
Site Admin
Site Admin
Posty: 494
Rejestracja: 27 marca 2018, 11:51 - wt

Co indeksować i umieszczać w bazach danych

Post autor: marksp » 11 kwietnia 2010, 13:25 - ndz

Dotyczy parafii podobnych typem do Św.Krzyża w W-wie (obsługujących szpitale,przytułki,miejsca dla podrzutków)
Problem dotyczy sensu (potrzeby) indeksowania (konkretnie zamieszczania w bazie danych) zdarzeń typu
urodzenia /zgony -szczególne przypadki (jednakże występujące bardzo często w okresie po 1860 r stąd znaczne
ilości indeksów do wykonania -w niektórych przypadka ok.4 tys. w danym roku).

Szczególne przypadki to:
- podrzutki do "kołyski" którym na chrzcie nadano imię i "nowe nazwisko" - rodzice nieznani w zdarzeniach typu
urodzenia/chrzest ,a następnie w tym samym roku lub w najbliższych ,zapis w zdarzeniach typu zgony -faktu zgonu/
zejścia tegoż "podrzutka" z "nowym nazwiskiem"

Informacje takie w bazie danych nie wnoszą żadnych konkretnych informacji dla poszukujących.Sens umieszczania?
(mogą posłużyć jedynie w opracowaniach statystycznych)
-nie mylić z podrzutkami,które przeżyły i posiadają "Nazwisko"nadane - to jest jednak jakaś konkretna informacja
dla poszukujących.

Nie ma potrzeby rozważania tego "problemu" w przypadku dużej ilości chętnych do indeksacji ,bądź indeksacji
rozciągniętej w długim okresie czasowym (na kilka lat).
Oczywiście najlepszym rozwiązaniem jest zindeksowanie wszystkiego(brak pominięć metryk i zapisów) bo ułatwia to
weryfikację. Pytanie o umieszczanie w/w zapisów w bazach danych.
Jedyna korzyść dla poszukujących to informacja ,że nadane podrzutkowi(zmarłemu) "Nasze" nazwisko -było nadane.

Czy ktoś widzi inne sensowne rozwiązania biorą pod uwagę możliwości (ilości)chętnych do indeksowania ?

Zatoka

Re: Co indeksować i umieszczać w bazach danych

Post autor: Zatoka » 13 kwietnia 2010, 21:50 - wt

Przy obecnej skali problemów z chętnymi do prowadzenia indeksacji tak postawione pytanie nie ma sensu. Brakuje ludzi do podstawowej indeksacji, a Ty chciałbyś rozszerzyć ją o weryfikację celem usunięcia takich pozycji z baz. Jest jeszcze drugi argument. Z postów zamieszczanych na forach wyłania sie obraz skali trudności odnośnie pisowni nazwisk. Z tego tytułu jest wiele błędów w dotychczas zindeksowanych księgach. Jaka jest pewność, że osoba która dokona połączenia aktu zgonu z aktem chrztu (by następnie usunąć je z bazy) nie popełni błędu? Myślę, że to koszmarna praca. Czy skórka warta jest wyprawki?

Pozdrawiam

Janusz

marksp
Site Admin
Site Admin
Posty: 494
Rejestracja: 27 marca 2018, 11:51 - wt

Ksiądz ojcem ?? akuszerka matką ??- uwaga przy indeksacji

Post autor: marksp » 30 kwietnia 2010, 15:50 - pt

Bardzo często idąc na skróty (nie czytając całej zawartości metryki) w trakcie indeksacji możemy
w pośpiechu przyczynić się do wprawienia w rozbawienie innych czytających lub poszukujących ,kiedy to np. Ksiądz przynoszący niemowlaka do chrztu w kościele parafialnym, przez naszą nieuwagę zostanie zapisany jako ojciec , a akuszerka odbierająca poród i zgłaszająca w imieniu rodziców (lub matki) zostanie uznana jako matka i nadane jej nazwisko dziecku.
Spotkałem już kilkadziesiąt takich przypadków np.(księży). Dla przykładu załącznik:
Nazwisko przybierane w tych przypadkach(1847r) Gabryelska(i).

ODPOWIEDZ