Początkowa wymiana poglądów

Awatar użytkownika
JanuszStankiewicz
Site Admin
Site Admin
Posty: 73
Rejestracja: 15 września 2009, 21:52 - wt

Początkowa wymiana poglądów

Post autor: JanuszStankiewicz » 16 września 2009, 17:52 - śr

.
Przypomnę, że początkowa wymiana propozycji kształtu i działalności MazTG rozpoczęła się na stronie:

http://www.stankiewicze.com/forum/viewtopic.php?t=1325

Janusz Stankiewicz
.
Janusz Stankiewicz
http://www.stankiewicze.com

Awatar użytkownika
JanuszStankiewicz
Site Admin
Site Admin
Posty: 73
Rejestracja: 15 września 2009, 21:52 - wt

Re: Początkowa wymiana poglądów

Post autor: JanuszStankiewicz » 16 września 2009, 18:25 - śr

.

Skopiowałem wpisy z ww. strony:


    Korzystając z uprzejmości i gościnności gospodarzy portalu, który od wielu już lat zajmuje się regionem Mazowsza, chciałbym zwrócić się do użytkowników skupionych wokół tej witryny.
    Kilka razy na różnych forach pojawiał się na chwilę wątek, czy dobrze by było aby powstało regionalne TG mające w nazwie Mazowieckie (Mazowszańskie),które wzorem innych regionalnych wskazuje na zasięg działania.Na dzień dzisiejszy istnejące WTG, które co prawda nie zamyka drzwi przed genealogią tkz. "plebsu",ale skupiając i zajmując się przede wszystkim genealogią szlachecką, wyraźnie określa kierunki swojego działania i zainteresowania.Niestety większością w Polsce nie była szlachta, a zwykli ludzie i ich potomkowie też interesują się historią rodziny.Pomimo iż jak mawiano nawet gospodarz na zagrodzie równy był wojewodzie ,to również w miastach nie każydy majster szewski był Kilińskim.Ludzie z mazowsza błąkają się się po różnych innych sąsiednich, próbując się przytulić, a to do TGCP, albo innych ościennych, ale nigdzie nie czują tej własnej przynależności do nazwy,bo TGCP to zbyt ogólne ,a PolTG jest bezprzydziałowe, którego nie akceptują pozostałe regionalne.

    Sam osobiście nie byłem zwolennikiem zrzeszania się i tworzenia formalnych organizacji,ale dobiegająca końca kadencja PolTG pokazała, że próby integracyjne nie powiodły się ,dalej każdy sobie regionalnie.
    Nic nie wskazuje na to ,że w najbliższym czasie coś się zmieni i dalej będzie to oparte na dobrze działających i prężnych organizacjach regionalnych,a tu niestety Mazowsze jest "sierotą".Nie chcę mówić i sugerować ale inni mogą pomyśleć ,że przyczyny leżą po stronie nieumiejętności zorganizowania czegokolwiek,albo największego podziału ludzi nie potrafiących się "dogadać".Nie chcę prowadzić tu monologu i zbyt długiego wstępu ,chciałbym jedynie aby w dyskusji i propoazycjach przedstawiać własne wizje przyszłego kształtu co do określenia terytorium działania (maz.wojew obecne czy jakieś rozszerzenia),siedziby,statutu
    Ważne jest też uniknięcie błędów i barier ,biorąc pod uwagę doświadczenia innych regionalnych.
    Potrzebni są nie tylko "gadający na forach" i rzucający pomysłami na lewo i prawo do zrealizowania przez innych ,ale ci którzy występując na tych forach pokazali innym swoją pracę ,zaangażowanie i umiejętności.



    Pozdrawiam Marek Cichocki

    *******************************

    Jestem „ZA” inicjatywą Marka, bowiem jestem przekonany, że Mazowsze nie ma swojej organizacji genealogicznej, która skupiałaby w swoich szeregach ludzi mieszkających lub mających swoje korzenie w tak wielkim regionie Polski.

    Nic tak nie wpływa na siły i chęci do tworzenia niż „przynależność” i „utożsamianie się” ze swoim środowiskiem.

    W miarę moich możliwości deklaruję pomoc oraz aktywne uczestnictwo w działalności MazTG.

    Zapraszam zatem wszystkich do nowo powstającego Towarzystwa Genealogicznego !!!

    Janusz Stankiewicz

    ****************************

    W pierwszych przemyśleniach co do kształtu Towarzystwa cenne będą uwagi
    i propozycje rozwiązań co do :
    1.Samego TG
    a.forma udogodnionych kontaktów między członkami za pomocą video-konferencji ,używanie tej metody w szkoleniach i kontaktach .

    2. Forum dyskusyjnego, które powinno być nieodłącznym elementem.

    a.Większość odwiedzała fora genealogiczne stron prywatnych i regionalnych TG.
    Co Twoim zdaniem - powinno się znaleźć na takim forum czego brakuje u innych
    i co poprawiłbyś ,aby nie naśladować takich rozwiązań które w/g Ciebie są
    błędne lub niedopracowane .

    Jest cała gama tematów do omówienia. Tym miało by się różnić, że Towarzystwo to wychodziło by z celami pod zapotrzebowanie przyszłych członków jeszcze przed jego założeniem. Chcemy zastosować zasadę, że nie są z góry ustalone reguły i jeśli akceptujesz to przystąp, tylko Ty wskazujesz co by cię w tej działalności interesowało,aby z chęcią brać udział w pracach i życiu tej organizacji,jednocześnie pamiętając o tym, że organizacja to nie tylko JA i moje potrzeby, ale MY wszyscy.

    Rozwijajmy dalsze sugestie i propozycje tematyczne,pamiętając o tym ,że
    propozycje te powinny być realne ,nie tylko rzucam "pomysł" ale nie wiem jak
    go zrealizować.

    Pozdrawiam Marek Cichocki (marksp)

    ***************************

    Kilka razy pisaliśmy w przeszłości o potrzebie zroganizowania Mazowieckiego Towarzystwa Genealogicznego na różnych forach.
    Skończyło się jednak na krótkich dyskusjach.
    Myślę, że tym razem powinno się udać.
    Zgłaszam swój akces jako przedstawiciel rodziny mojej żony.
    Pamiętam jak Marek, poparł mój pomysł na użycie skypa w celu uczestniczenia w zebraniach PolTG.
    Widzę, że ma dalsze pomysły jeżeli chodzi o możliwości komunikacyjne netu.
    Moim zdaniem jest to dobre, przyszłościowe, "nowoczesne" myślenie.
    Przejrzę moje mazowieckie kontakty i podam im adres forum.
    Pozdrawiam
    Przemek Kisielewski

    ********************************

    Witaj Przemku
    Za takim rozwiązaniem(video-szkolenia,konferencje ,kontakty) optowałem od
    od dawna.Podsuwałem gotowe propozycje i rozwiązania.Cóż te,jak pozostałe inne propozycje innych userów pozostawały bez echa, a następnie biadolenie, że nie ma quorum i o pewnych ważnych sprawach decyduje garstka ,a potem inni nie bardzo chcą się z tym pogodzić, bo nie mieli na to wpływu z różnych przyczyn.
    Stosowanie metody ,że nieobecni nie nie mają racji i głosu,nie zawsze prowadzi
    do dobrych rezultatów.Trzeba iść na max. udogodnienia dla ludzi.
    Pomyśl ilu skorzystałoby i nauczyło się indeksacji, czy innych ważnych rzeczy
    potrzebnych w nowoczesnej komunikacji z innymi ludźmi. Przeważająca ilość
    zajmująca się genealogią to pokolenie nie znające komputera.To dzisiaj dopiero w szkołach są lekcje i pracownie komputerowe.

    Ponadto jednym z kolejnych tematów ,tu jesteśmy też zgodni z Januszem.
    Popatrz czym różni się członek Towarzystwa ,od zwykłego wczoraj zalogowanego nowego użytkownika forum.Jeden płaci składki,ma obowiązki ,aktywność ,zebrania i tylko wątpliwe prawo wyborcze, z którego często nie może skorzystać , a drugi zawala robotą tych aktywnych i nawet nie myśli
    o wstąpieniu do organizacji ,bo załatwił już swoją sprawę i on innym nie zamierza pomagać i zrewanżować się za pomoc.
    Gdzie formy wyróżniania tych aktywnych członków.Czasami może ktoś tam zauważy .Przecież niewiele kosztujący dyplom(myślę o cenie w zł) uznania
    miałby wpływ na poczucie zauważenia jego starań i wysiłków.Jest cała gama takich wyróżnień (nie mam na myśli gratyfikacji pieniężnych).Członek
    musi się poczuć,że jego członkostwo jest czymś innym i ma również jakieś
    przywileje, których nie ma zwykły użytkownik forum.
    To tylko jeden z wielu przykładów.(mam kilka gotowych rozwiązań w miarę
    rozwijania się dyskusji).

    Pozdrawiam.

    Ps. Dobrze by było aby każdy kto zgłaszał poparcie i akces ,napisał parę słów
    więcej o tym jak by widział swoje członkostwo i działanie całego Towarzystwa,aby spełniało jego oczekiwania.

    *********************************


    Witam serdecznie!

    Jestem chetna do dzialania, ale niestety - moge dzialac tylko wirtualnie - mieszkam na stale w UK i w Polsce bywam przecietnie dwa razy do roku....

    Niewiele moge zaoferowac w chwili obecnej: moze tylko moja pasje jesli chodzi o szukanie powiazan rodzinnych/odkopywanie historii...
    Mam niestety malo w tym doswiadczenia, ale chce sie uczyc, by potem pomagac innym.

    W nawiazaniu do postu powyzej podpowiem (jako w miare nowy uzytkownik strony http://www.genealodzy.pl), ze moze trzeba lepiej jakos wyeksponowac informacje o czlonkowstwie, etc. Moze jestem malo spostrzegawcza, ale za pierwszym razem wcale sie nie doczytalam...

    Pozdrawiam serdecznie.

    Magda

    **********************************

    Zgadzam się z spostrzeżeniem, że brakuje na genealodzy.pl czegoś co nazywają w angielskim " an ownership" .
    W zasadzie strona sprowadza się do forum i do bazy danych i w zasadzie zdecydowana większość ludzi (jak wielu - nikt nie wie bo nie ma statystyk) wędruje po tym i innych portalach w poszukwaniu informacji. W zasadzie jest im bardzo obojętne jak strona się nazywa.
    Jest jeszcze inne zjawisko, które było i jest bardzo widoczne na forach dyskusyjnych. To jest zjawisko "towarzystwa wzajemnej adoracji".
    Genpol był słynny z tego. Nie można tam było poruszać ważnych dla polskiej genealogii tematów ale takie fajne bla bla było zawsze ok.
    Ludzie "lubieli" forum. i lubieli się nawzajem i było "fajnie".
    Ludzie organizują nawet zjazdy. Równoczeżnie brakuje ludzi na zebraniach rocznych PolTG. Pomylenie z pomieszaniem!?
    Myślę, że na stronie przyszłego towarzystwa, jeżeli takie powstanie powinien być umieszczony w widocznym, nawet centralnym miejscu, kredo, manifest celów członków towarzystwa. Nie tam jakiś język prawniczy ale zrozumiale ujęta idea, która będzie gwiazdą przewodnią członków.
    To jest bardzo ważne aby ludzie wiedzieli, że tak - informacje są darmowe i można przeczesać bazy danych ale, że strona na którą weszli należy do ludzi, którzy coś chcą osiągnąć i te coś jest zadeklarowane w widocznym miejscu.
    Możemy i powinniśmy korzystać z dobrych doświadzeń innych i jednocześnie unikać oczywistych błędów np PolTG.
    Jeszcze jedna sprawa przyszła mi na myśl - współpraca z genealogami na całym świecie.
    Mazowsze to ogromny teren i tysiące ludzi w Stanach i w wielu innych krajach ma swoje korzenie w tym regionie.
    Trzeba się zastanowić jak, wykorzystując nowe możliwości netu połączyć poszukiwania wszystkich ludzi, wszystkich genealogów w jedną rzekę.
    To jest absurdalne, że na polskich forach ludzie pytają się o te same nazwisko co na angielskojęzycznych forach ale jedni drugich nie słyszą.
    Przemek Kisielewski

    *****************************

    Genealogia jest dość specyficznym hobby – w 98% przypadków skupia się na zdobyciu informacji dla „siebie ważnych” tj. naszej najbliższej – no może ciut dalszej rodziny – i tu, z reguły, kończy się zainteresowanie genealoga amatora ... musimy się z tym faktem pogodzić, bowiem nie zmienimy ludzi, choćbyśmy jak najwięcej dawali z siebie...

    Zatem samoistnie rodzi się spostrzeżenie, że tak naprawdę jesteśmy „skazani” na niewielką grupkę społeczności mazowszańskiej (i zapewne nie tylko), która będzie dość rytmicznie pracować nad wizerunkiem MazTG.

    Niestety malkontentów i „mądrych” (czytaj przemądrzałych głów) nigdzie nie brakuje – mam tylko nadzieję, że oni w nowo-powstającym Towarzystwie będę mniejszością.

    Co tak naprawdę tworzy dobre TG?:

    * wielka ilość bazy nazwisk – dla amatorów łatwych i szybkich informacji?,
    * czy może organizacja spotkań i wykładów – rzekłbym warsztatów umiejętności szybkiego poszukiwania przodków?,
    * czy może raczej „siła” przeboju w relacjach z Instytucjami państwowymi?,
    * a może wreszcie tylko to, że jest coś takiego i można tam skierować pytanie i oczekiwać jakiejś odpowiedzi/podpowiedzi

    Z reguły wszystkie TG skupiają się na indeksacji parafii i wyłożeniu na tacy informacji dla genealogów „dnia jednego”, ale np. małopolskie TG – ma fajną bazę zeskanowanych książek, co zatem powinno być priorytetem „naszego” TG?

    Janusz Stankiewicz


    *************************************

    Trudno nie zgodzić się z przedstawionymi przez Janusza argumentami ,a najgorszym jest
    fakt spojrzenia o mały kroczek w przyszłość.Cenne są indeksy wykonywane przez członków
    i garstkę niezrzeszonych dla ogromnej rzeszy poszukujących informacji w internecie.
    Pewnie nikt tak do końca nie przewidział skutków tej bardzo pozytywnej pracy.
    Musi to być jednak bardzo wyważone działanie.Chciałbym być dobrze zrozumianym -nie jestem
    przeciwnikiem udostępniania tych indeksów,ale jak na razie mamy za mało wykonanej pracy i masa
    parafii czeka na taką indeksację .W niedługim czasie,nie znajdzie się ani pół wolnego
    miejsca przy czytnikach dla tych co robią te indeksy dla ogółu , a w archiwach też będą
    oczekiwać,aż jakiś "indywidualista" zwolni miejsce.Ilości archiwów nie zwiększymy,Mormonom też nie
    zbudujemy następnych czytelni.Tu zgoda z Januszem ze "genealodzy dnia jednego" tym
    się nie będą przejmowali i oni tej indeksacji nie wykonają.
    Trzeba się zastanowić jakie przyjąć kryteria tych udostępnień.Czy nie powinni mieć priorytetu
    Ci którzy biorą udział w projektach dla dobra innych ,a dopiero inni poszukiwacze- którzy
    czerpią korzyści z tych wykonanych prac.Nikt nie chce zatrzymywać rozwoju tej masowej genealogii,
    ale trzeba pamiętać o istniejących ograniczeniach i realiach.Nie chcemy chyba takiej sytuacji ,kiedy
    kolejny proboszcz odprawi z kwitkiem wolontariusza, który chciał zrobić indeksację całej parafii, bo
    co chwilę zjawia się "indywidualny" z prośbą o możliwość przejrzenia ksiąg. Trudno będzie mu się
    dziwić ,że stracił cierpliwość i wszystkich traktuje jednakowo, bo nie jest w stanie poświęcić takiej
    ilości czasu ,aby głównym zadaniem stało się udostępnianie i pilnowanie przeglądającego.
    Parafie to największa ilość źródeł tej informacji (porównanie liczby archiwów i np czytelni Mormonów).
    Tu powinni zadziałać zrzeszeni i zgrupowani wolontariusze ,ale w sposób zorganizowany,aby
    "indywidualiści" nie zdążyli doprowadzić do opisanej wyżej sytuacji.
    Warto by pomyśleć aby przyszły i aktywny członek Maz TG znalazł się w tej
    grupie, która nie będzie odprawiana z tzw. kwitkiem.

    Pozdrawiam
    Marek Cichocki


    ****************************************


    To są podstawowe i kapitalne pytania, Janusz.
    Znamy życie i ludzi więc nie ma co się oszukiwać i bujać w obłokach.
    Osobiście podobało mi się podejście do genealogii Zydów Amerykańskich.
    Muszę powiedzieć, że nie znam środowiska genealogów żydowskich ale na internecie widzę ich potężne strony i super dobre działania.
    Gdy zapisywałem się do PolTG to miałem nadzieje, że skorzystamy z amerykańskich wzorów. W wyniku nieporozumienia w pewnym momencie oskarżono mnie nawet o antysemityzm! No i dobrze mi tak.
    Co mi się podoba u genealogów żydowskich jest to, że są zorganizowani, przebojowi i z głową na karku.
    Już lata temu podpisali umowy z wszystkimi archiwami państwowymi Europy Wschodniej i Srodkowej. W wyniku tych umów najęli ludzi (byli to najczęściej pracownicy archiwów) i ci mikrofilmowali im wszelkie dokumenty ważne dla poszukujących swoje korzenie żydowskie.
    Kiedyś bazy danych oipracowane na podstawie uzyskanych materiałów były dostępne na http://www.jewishgen.org/
    Potem zauważyłem, że zniknęły. Znaczy się to, że trzeba było za nie płacić albo były dostępne tylko dla członków towarzystwa genealogicznego.
    Wiem dobrze, że Mazowsze to nie Stany Zjednoczone i że trzreba być realistą.
    Akcentuje tu po prostu potrzebę szukania dobrych wzorów i unikania złych.
    Jest ileś tam terenowych AP na Mazowszu.
    Można pomyśleć w przyszłości o rozpoczęciu rozmów na temat np. dygitalizacji.
    zasobów Mławy i innych AP ale może też AD, kto wie?.
    Trzeba mnieć fundusze, same składki nie wystarczą nawet na znaczki pocztowe.
    Jak przeskoczyć przepaść pomiędzy indywidualnym genealogiem co to buszuje po internecie w poszukiwaniu wszystkiego co za darmo a dobrze zorganizowaną grupą z odpowiednimi funduszami ?
    Jak stworzyć taką świadomą przyszłych możliwością grupę i jak uzyskać poztrzebne fundusze - oto jest pytanie?
    Przemek Kisielewski
.
Janusz Stankiewicz
http://www.stankiewicze.com

Gospel

Re: Początkowa wymiana poglądów

Post autor: Gospel » 16 września 2009, 18:39 - śr

Witam serdecznie. :D

Właśnie byłem w trakcie prośby o umieszczenie powyższego, niezmiernie interesującego dialogu (http://www.stankiewicze.com) na tutejszej stronie, kiedy to jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, prośba moja została spełniona, jeszcze przed kliknięciem na "Wyślij". Zaiste telepatia. ;)

Życzę powodzenia, sukcesów oraz serdecznie pozdrawiam............

Gospel :D

przeski

Re: Początkowa wymiana poglądów

Post autor: przeski » 17 września 2009, 02:46 - czw

Jednym z autentycznych sukcesów PolTG jest Geneteka. Wiem, że nie tylko członkowie PolTG brali i biorą udział w indeksowaniu ale Geneteka powstała z inicjatywy PolTG więc pochwały są na miejscu
Jest również w trakcie realizacji digitalizacja i indeksacja parafii p.w. Wszystkich Świętych w Warszawie.
Myślę, że to są bardzo porządane i udane oddolne inicjatywy i powinniśmy jako przyszły TG Mazowsza w pełni je poprzeć.
Uważam, że budowanie oddzielnych baz w wielu miejscach a więc czasami dublowanie prac nie ma sensu.
Jednakże, uważam że przyszłe TG Mazowsza powinno objąć patronat nad dalszym indeksowaniem parafii Mazowsza ale przy ścisłej współpracy z administratorem (ami) Geneteki. Wówczas wszystko co zrobią członkowie i sympatycy TG Mazowsza wędrować będzie do Geneteki ale musi tam być zawarta informacja o tym, że dane zostały opracowane pod naszym patronatem.
My będziemy widoczni jako współtwórcy bazy a Geneteka nadal będzie się rozwijać. Wilk syty i owca cała. Takie jest moje myślenie. Oddzielnie ale razem. Regionalnie ale też i centralnie.
Digitalizaja i indeksacja parafii Wszystkich Swiętych jest zupełnie oddolną inicjatywą i powinniśmy ją propagować jako taką i namawiać wszystkich do czynnego jej poparcia.
Zaistnienie regionalnej biblioteki cyfrowej to raczej oczywistość. Nawiązanie współpracy z bibliotekami cyfrowymi to raczej też chociażby w formie sugestii jeżeli idzie o pozycje (do opracowania). Pewnie nie będzie nas stać na założenie własnej biblioteki cyfrowej. Czy Krakusy mają własną?
Jest jeszcze inicjatywa Marka Minakowskiego odnośnie indeksowania ksiąg sądowych z terenu Mazowsza http://www.przodkowie.com/agad/
Znowu myślę, że powinniśmy propagować istniejącą inicjatywę i jakoś z sensem współpracować z tym znanym genealogiem w sprawie dalszej indeksacji.
Na koniec ale najważniejsze - jestem pod wrażeniem szybkości działania Janusza. Dzięki Ci bardzo za Twój trud.
Przemek Kisielewski

Awatar użytkownika
JanuszStankiewicz
Site Admin
Site Admin
Posty: 73
Rejestracja: 15 września 2009, 21:52 - wt

Re: Początkowa wymiana poglądów

Post autor: JanuszStankiewicz » 17 września 2009, 07:23 - czw

.

Pragnę nadmienić, że bez zbytniego "halo", od kilku miesięcy "robi się" indeksacja parafii (też bardzo dużej) Matki Boskiej Loretańskiej z warszawskiej Pragi - i jakoś tego nikt nie dostrzega - zapatrzenie w Genetekę może powodować całkowite ominięcie innych "inicjatyw oddolnych" ....


Jnausz Stankiewicz
.
Janusz Stankiewicz
http://www.stankiewicze.com

Awatar użytkownika
Artur_Gorzelak
Aktywny użytkownik
Posty: 51
Rejestracja: 16 września 2009, 20:27 - śr

Re: Początkowa wymiana poglądów

Post autor: Artur_Gorzelak » 17 września 2009, 10:34 - czw

Pamiętajmy też że geneteka mimo że obecnie niezastąpiona, ma trochę niedociągnięć. Ostatnio miałem okazję odnaleźć kilkanaście aktów ze strony żony dotyczących parafii Naruszewo. Szczerze mówiąc istniejące w polu uwagi, informacje o imionach rodziców (przynajmniej dwie niezależne rodziny) były praktycznie bezcenne, a znajdowały się w zaledwie kilku pozycjach. Tak więc indeksowanie powinno być przepisaniem całego aktu żeby miało w przyszłości prawdziwą wartość poszukiwawczą. Tu się kłania rozpoczęty program utworzenia mechanizmów indeksowania. Być może okaże się że zasoby geneteki będą musiały być w przyszłości jeszcze raz przerabiane. Dlatego jeżeli mielibyśmy indeksować, to tak aby bez względu na docelowy format indeksów zawsze można było je skonwertować. Jest to o wiele więcej roboty, ale myślę że gra warta świeczki.

Co do inicjatyw oddolnych to właśnie tutaj będzie miejsce o nich mówić i je propagować. To że będą bezpośrednio dotyczyć naszego regionu, czynić je będzie bardzo ważnymi i potrzebnymi.
pozdrawiam - Artur

marksp
Site Admin
Site Admin
Posty: 494
Rejestracja: 27 marca 2018, 11:51 - wt

Re: Początkowa wymiana poglądów

Post autor: marksp » 17 września 2009, 10:37 - czw

JanuszStankiewicz pisze:.
zapatrzenie w Genetekę może powodować całkowite ominięcie innych "inicjatyw oddolnych" ....
Jnausz Stankiewicz[/color]


Przemku zadaj sobie pytanie ,dlaczego regionalne TG nie przewijają się na Forum
PolTG i nie pokazują tej własnej pracy ,a forum służy jedynie jako biuro tłumaczeń,Słownik K.Rymuta on line i mnogość prób o dostęp do Ancesory,aby bezpłatnie ktoś sprawdził coś ludziom, którzy pojawili się na forum od wczoraj. Przecież jest realizowane sporo projektów.
Gdzie to jest chwalone i pokazywane na zaszczytnym centralnym miejscu.Gdzie utworzona zakładka co "robią inni". O ile nie wejdziesz bezpośrednio na stronę regionalnego to mało się dowiesz .Jak napisałeś "Oddzielnie ale razem. Regionalnie ale też i centralnie." Popatrz na to centralnie.Wejdź na strony tych TG ile mają już zrobione roboty ,a ile z tego jest w Genetece.
Jak napisałem ,współpracować można z każdym ,aby cele które chcemy
osiągnąć były zrealizowane.Czy Maz TG ma "szczególne" wyróżniać się spośród
pozostałych regionalnych w tej współpracy?.

przeski

Re: Początkowa wymiana poglądów

Post autor: przeski » 17 września 2009, 13:43 - czw

Uczę się od nowa, jako że zniechęcony wieloma zjawiskami głównie w i wokół PolTG odsunąłem się od genealogii na moment.
Nowe jest dla mnie ale bardzo ciekawe o czym mówi Grzegorz. Program tworzenia mechanizmów indeksowania. Brałem udział w indeksowaniu na początku ale przestałem gdy mój materiał, nad którym spędziłem długie godziny nie został umieszczony. To było jeszcze przed ustaleniem"komisarza" Geneteki, który widać ma dużo serca do projektu. Korespondowałem z nim niedawno jako że mam sporo materiałów do indeksacji.
Jak wspomiałem, odsunąłem się bo byłem zniechęcony. TG Mazowsza może opracować wzorcowe zasady współpracy z "cetrum", postawić warunki współpracy, naciskać. Pamiętam jeszcze "struktury poziome" lat 1981 -1982.
Współpraca i wymiana doświadczeń z innymi regionami powinna być ważną częścią tworzenia polityki regionów w stosunku do centrum. Bez uprzedzeń i bez dogmatów.
Geneteka jest zaawansowanym programem i chociaż ma wady to jednak już istnieje i jest tam zawarty trud wielu genealogów amatorów, którzy robią swoje i nie obchodzi ich polityka genealogii polskiej. Ignorować ją to tak jak ignorować pracę setek ludzi, którzy ją tworzą. Z pewnością nie chciał bym ignorować samego siebie.
Można pomyśleć o odrębnym opracowaniu z użyciem już udoskonalonych narzędzi (programu) i późniejszym dodaniu ich do Geneteki?
Nasze osobiste zniechęcenia co do centrum nie powinne przesłaniać nam prawdy, że centrum jest potrzebne. Razem z innymi regionalnymi TG możemy na te centrum oddziaływać pozytywnie.
Tak ja to widzę.
Przemek

Awatar użytkownika
Artur_Gorzelak
Aktywny użytkownik
Posty: 51
Rejestracja: 16 września 2009, 20:27 - śr

Re: Początkowa wymiana poglądów

Post autor: Artur_Gorzelak » 17 września 2009, 14:00 - czw

Hmmm zawsze mi się wydawało że PTG jest tworem skupiającym przedstawicieli regionalnych towarzystw oraz niezrzeszonych i na jego gruncie właśnie te towarzystwa mogą prezentować swój dorobek. A przynajmniej tak powinno być. Skoro jest sporo osób z podwójną przynależnością (PTG i jakieś regionalne) to właśnie do nich należy prezentacja własnego towarzystwa na szerszym forum. Skoro tego nie robią to chyba takiemu towarzystwu nie zależy na rozgłosie i woli działać kameralnie.

Wydaje mi się ze MazTG mogłoby przełamać dotychczasowe stereotypy i pokazać ile może zdziałać regionalne towarzystwo w strukturach PTG. Przecież nie powinno tu chodzić o konkurencję, tylko o wypracowanie jak najefektywniejszych form współpracy (np. PTG rozmawia z Dyrekcją archiwów, pracuje przy projektach ustaw, a my zajmujemy się instytucjami w naszym regionie). Pamiętajmy, że na walnym zebraniu PTG znacznie większe szanse na wprowadzenie ma pomysł poparty przez dużą zwartą grupę, niż pojedyncze osoby i to towarzystwa regionalne mogą bez problemu skierować działania PTG tam gdzie potrzeba. Nie narzekajmy więc tylko róbmy co do nas należy.

Bardzo ciekawą wizję przedstawił na Forgenie Sebastian podając linka http://matricula.allegata.pl/. Gdyby się udało namówić do podobnego projektu kilka parafii z Mazowsza, mogłoby to przekonać wszystkich sceptyków i dać dostęp do zamkniętych dotąd parafii. Interes byłby obopólny i pewnie praca szła by znacznie szybciej.

Podsumowując:

1. Potrzebna jest ekipa do reprezentowania MazTG i dbania o jego interes w działaniach PTG.
2. Ustalenie jak widzimy indeksację naszego regionu.
pozdrawiam - Artur

Awatar użytkownika
JanuszStankiewicz
Site Admin
Site Admin
Posty: 73
Rejestracja: 15 września 2009, 21:52 - wt

Re: Początkowa wymiana poglądów

Post autor: JanuszStankiewicz » 17 września 2009, 14:05 - czw

.
Oczywiście masz rację Arturze, że dzisiejsza forma indeksacji nie jest może najbardziej rozbudowaną formę – ale z mojego doświadczenia(a w zasadzie maili od Czytelników) wynika, że niezwykle istotną dla odszukiwania informacji – muszą za nią iść dodatkowe kroki tzn – trzeba samemu pójść do Archiwum lub parafii, żeby zdobyć dokładny zapis w postaci zdjęcia czy skanu. Niemniej pierwszy krok dla „genealoga dnia jednego” jest zrobiony.

Inną sprawą są błędy w zapisach przy wykonywaniu indeksacji – ale tutaj nie ma na dzisiaj innego sposobu, bowiem odczytywanie niektórych zapisów księży niestety jakby „z góry” skazane są na „oszybkę” – pomijam tutaj szybkie działania indeksujących, aby sprostać oczekiwaniam czekających na indeksy celem wprowadzenia na stronę... (ech te nieszczęsne 5 tys indeksów dziennie...)
.
Szkoda mi tylko tych, którzy przeszukawszy bazy indeksów i nie znajdując szukanego zapisu, myślą, że go nie ma... a to jest poważny błąd – zapis może być, tylko np. nie wpisany w sumariuszu lub z błędem nazwiskowym – w swoich działaniach już niejednokrotnie spotkałem się z takim faktem.

Przypomnę tylko – bynajmniej nie profanując zaszczytu i splendoru dla PolTG -, że jak mawia Marek – to „tylko” przymiotnik w nazwie – jak wiadomo nie mamy zrzeszenia TG, czy innej organizacji tworzącą polską „głowę” – zresztą wydaje mi się taki twór zupełnie zbyteczny, a centralizacja niepotrzebna – czy jesteśmy Zrzeszeniem kółek gospodyń wiejskich i musimy mieć swojego przedstawiciela w Sejmie, albo w innej formie uczestniczyć w życiu politycznym kraju? – chyba nie tędy droga...

Janusz Stankiewicz
.
Janusz Stankiewicz
http://www.stankiewicze.com

ODPOWIEDZ