Początkowa wymiana poglądów

Gospel

Re: Początkowa wymiana poglądów

Post autor: Gospel » 18 września 2009, 02:22 - pt

Szanowny Kolego, Arturze,

Przede wszystkim dziękuję za zabranie głosu w nurtującej nas sprawie.
Jeśli chodzi o polskie pomysły racjonalizatorskie, to niestety – przyznaję ze wstydem - są mi bardzo mało znane.
Ale o ile liczniki - gdyby zaszła taka potrzeba – trzeba będzie zdjąć i ponownie zamontować w pierwotnym miejscu, to tej pracy uniknie następny indeksator. Po prostu dopisze brakujące informacje w odpowiedniej kolumnie arkusza excel, a tych (kolumn) w wersji PolTG, nie brakuje. Ot co!
Swoją wypowiedź, zgodnie z tym, że życie dzieje się tu i teraz, kierowałem na chwilę obecną. Nie było to powodowane lenistwem, tylko czysto praktycznym spojrzeniem na zagadnienie. Staram się budować moje wypowiedzi, przede wszystkim na podstawie własnego doświadczenia. Otóż, przejrzałem setki tysiące aktów. Kilkadziesiąt tysięcy z nich sam zindeksowałem. Dostarczyłem do geneteki skorowidze przynajmniej kilku parafii , które ktoś inny indeksował, (zresztą w dalszym ciągu pracuję nad korekturą tych ostatnich) a oprócz tego jestem jednym z współzałożycieli WZI, gdzie też włożyłem parę godzin pracy oraz trochę serca. I to wszystko kilka tys. km od granic Polski. Nie chciałbym uważać siebie za bohatera. Robię to co mi sprawia przyjemność, oraz może dopomóc innym. Natomiast wyrządzanie szkody na rzecz innych jest mi zupełnie obce.
Odniosłem wrażenie, że nowe prace indeksacyjne będą się odbywały na drodze dygitalizacji, a nie wypisów. Stąd też po zakończeniu pracy, powrót do danej parafii stanie się niepotrzebny.
Na zakończenie. Wzór podany przez PolTG, (o ile taki zostanie zaakceptowany przez MazTG) daje indeksującemu wiele możliwości, w ramach których to indeksujący powinien decydować czy umieścić podstawowe informacje, czy też rozszerzone.

Życzę dobrej nocy...................

Gospel

Awatar użytkownika
Artur_Gorzelak
Aktywny użytkownik
Posty: 51
Rejestracja: 16 września 2009, 20:27 - śr

Re: Początkowa wymiana poglądów

Post autor: Artur_Gorzelak » 18 września 2009, 10:22 - pt

Ja nie zamierzam podważać kompetencji czy wartości wykonanej pracy ludzi zajmujących się indeksacją. To co zrobiliście do tej pory jest tak wielkie, że zasługuje na wszelkie możliwe zaszczyty. Ale nie rozmawiamy o sprawach dokonanych, ale o kształcie przyszłych działań.

Podstawowym problem jest dostęp do treści aktu. Parafie niechętnie pozwalają na poszukiwania, twierdząc że nie maja na to czasu i niszczą się księgi. Do przekonania potrzebne jest rozwiązanie jak najbardziej minimalizujące obydwie obawy.

1. Sfotografowanie ksiąg w całości to podstawa, zwłaszcza że będziemy fotografować głównie unikaty.
2. Wgląd czy wydawanie kopii fotografii. Mając konkretne dane w postaci numeru aktu można wysłać fotografię mailem lub na miejscu zgrać petentowi na pendrive'a. Gorzej gdy ksiądz jest niezbyt skomputeryzowany, wtedy pozostają wypisy z oryginalnych ksiąg. W tym momencie wyobrażacie sobie odpowiedź księdza na zamówienie kilkudziesięciu wypisów, bo z indeksów nie możemy zorientować się który jest właściwy? A przecież nasz program powinien właśnie ułatwiać tego typu przypadki. Geneteka działa wyśmienicie, bo zawsze mogę pójść do archiwum i przeszukać konkretne księgi lub zamówić serię skanów. Tu nie będzie tej możliwości.
3. Ksiądz udostępniając swoje zbiory będzie oczekiwać konkretnej korzyści czyli czegoś co ułatwi mu pracę. Nie przekonamy nikogo do programu jeżeli będziemy mówić tylko o interesie społecznym. Każda następna rozmowa powinna być poparta już wykonana pracą i pozytywnymi opiniami z miejsc które odwiedziliśmy. Tego się nie da zrobić szybko, ale moim zdaniem warto.
pozdrawiam - Artur

Gospel

Re: Początkowa wymiana poglądów

Post autor: Gospel » 18 września 2009, 22:24 - pt

Hi Przemek,

Good to see you again. :D

Pozwól, że odrazu przejdę do spraw istotnych i praktycznych.
M.inn. piszesz:

Trzeba mnieć fundusze, same składki nie wystarczą nawet na znaczki pocztowe.
Jak przeskoczyć przepaść pomiędzy indywidualnym genealogiem co to buszuje po internecie w poszukiwaniu wszystkiego co za darmo a dobrze zorganizowaną grupą z odpowiednimi funduszami ?
Jak stworzyć taką świadomą przyszłych możliwością grupę i jak uzyskać poztrzebne fundusze - oto jest pytanie?


Zakładając, że staniemy się „pępkiem świata”, to należałoby liczyć się też ze składkami uiszczonymi przez naszych anglo-mówiących rodakach. Ale to też za mało.
Inną drogą zdobywania funduszy mogłyby być donations (dotacje?) od organizacji lub też prywatnych osób, np:

Pani Dell Kasuk, pracownik-wolontariusz PGSA (Polish Genealogical Society of America-Polskie Towarzystwo Genealogiczne w Ameryce) zapytuje:

“............ Many writing to the PGSA inquire about sending a donation to the Catholic Ardiocese, the State Archives or to a church which they are requesting a search for records……….”
(mamy wiele zapytań dotyczących dotacji dla AA, AP czy też kościołów, do których (zainteresowani) zwaracają się z prośbą o odszukanie rekordów (aktów, dokumentów)
http://genforum.genealogy.com/poland/me ... 46161.html

Przecież zarówno AA jak i AP pobierają za to opłaty. Nierzadko według starej taryfy plus extras. Czy wobec tego, nie należałoby nawiązać kontaku z PGSA i powiadomić ich, że dotacje będą ulokowane bardziej korzystnie w nowopowstałym "The International Society of Masovian Genealogy", czy cuś? ;)
Aby zbudować bazę, potrzebne są fundusze. Jeśli taka baza powstanie, będą z niej mogli korzystać. Pomagając nam, pomogą sobie.
Nie znam polskiego prawa i nie wiem, czy Towarzystwo będzie mogło legalnie przyjmować pieniężne dotacje. Ale! O ile będziemy mieli bazę, to tą bazę trzeba bedzie umieścić na serwerze. (a to kosztuje) I tutaj zamiast pieniędzy, ewentualne dotacje mogą opłacić serwer, lub też dostarczyć dobrej marki aparat fotograficzny. Przecież wiesz jak Amerycanie kochają imprezy typu found-raising.
Niemniej, dopóki nie ustalimy profilu Towarzystwa, te pomysły pozostaną tylko..........pomysłami. Może jednak wartoby spróbować???

Pozdro

Gospel :D

przeski

Re: Początkowa wymiana poglądów

Post autor: przeski » 19 września 2009, 16:19 - sob

Jestem głęboko przekonany o słuszności, ba konieczności idei "jednej genealogii".
Nie wiem jednak jak to praktycznie ugryść?
Kontakty z towarzystwami stanowymi i centralnym polonusów to z pewnością trzeba nawiązać.
Przez ostatni rok z hakiem nie przyglądałem sią "scenie amerykańskiej" i nie wiem who is who.
Pewnie wersja językowa strony przyszłego Towarzystwa jest najlepszym rozwiązaniem.
Towarzystwo międzynarodowe - ale to chyba w przyszłości. Ciekawa idea.
Na początek jednak warto zawiadomić genealogów i to nie tylko w USA o powstającym TG Mazowsza.
Trzeba więc opracować coś w rodzaju nieoficjlnego komunikatu/informacji.
Może ktoś z Was spłodzi jakiś tekst? Ja bym to po przełożeniu powysyłał na wszystkie fora angielskojęzyczne jakie znam plus do towarzystw. Tak samo zresztą trzeba zawiadomić wszystkie fora i towarzystwa krajowe.
Przemek

Awatar użytkownika
JanuszStankiewicz
Site Admin
Site Admin
Posty: 73
Rejestracja: 15 września 2009, 21:52 - wt

Re: Początkowa wymiana poglądów

Post autor: JanuszStankiewicz » 19 września 2009, 16:53 - sob

.

Podaję poniżej propozycję apelu:

Mazowieckie Towarzystwo Genealogiczne – w fazie organizacji
zaprasza wszystkich chętnych do współtworzenia przyszłej Organizacji genealogów z Mazowsza.

Prosimy szczególnie, w tej początkowej fazie jego budowy, o podzielenie się własnymi doświadczeniami genealogicznymi, pomysłami co do kształt organizacyjnego, koncepcjami zakresu rzeczowego działania, najpilniejszych zadań do wykonania czy wreszcie – wszystkich innych propozycji, które są w zakresie możliwych realizacji dla nowo-powstającego Towarzystwa.

Każda Państwa uwaga i pomoc jest bardzo cenna !.

Zapraszamy na forum „MazForGen”
http://www.mazowieckietg.pl

Grupa Inicjatywna MazTG w składzie:
Marek Cichocki
Janusz Stankiewicz
Artur Gorzelak
Przemek Kisielewski
„Gospel”
Zygmunt Borowy

Wrzesień 2009 r.


Uprzejmię prosze o ewentualne oponowanie co do listy nazwisk występujących ww. apelu - w razie niezgłoszenia sprzeciwu - w niedzielę po południu uruchomię maile do polskich TG, a Przemka prosiłbym o wysyłanie maili w zakresie jego "terytorium"


Janusz Stankiewicz
.
Janusz Stankiewicz
http://www.stankiewicze.com

przeski

Re: Początkowa wymiana poglądów

Post autor: przeski » 19 września 2009, 17:55 - sob

Dobrze więc, mamy tekst i biorę się za tłumaczenie. Powysyłam jak tylko będzie zgoda na podanie nazwisk pod apelem.
Przemek

Gospel

Re: Początkowa wymiana poglądów

Post autor: Gospel » 19 września 2009, 18:22 - sob

Szanowni Koledzy,

Proponowałbym, aby się jeszcze na chwilę z tym wstrzymać. Umieściłem właśnie sondaż dotyczący profilu oraz roli; kierownictwo, a użytkownicy. Wydaje mi się, że od wyników tego sondażu, powinny być uzależnione dalsze działania.(zapraszam do wzięcia udziału) Byłby to pierwszy krok w stronę tzw. demokracji, gdzie o przyszłości decyduje większość.
Poza tym, na razie nie mamy zbyt wiele do zaoferowania. (czyt. nie ma do czego zapraszać)
Angielsko języczna wersja forum, wydaje się być sprawą pierwszoplanową.

Obawiam się, że podawanie nazwisk inicjatorów, stanie się zalążkiem nowego „society of mutual adoration„ Może prościej? W imienu MazTG, M.Cichocki lub J. Stankiewicz. Ale mogę się mylić

Pozdro

Gospel

Ps. Wielki szacun za wkład w rozwój polskiej genealogii

przeski

Re: Początkowa wymiana poglądów

Post autor: przeski » 19 września 2009, 21:54 - sob

Gospel, bez kadzenia nikomu ale tak sią złożyło, że są tu ludzie, którzy potrafią robić dobre rzeczy.
Ja też chylę kapelusza.
Wiadomość o próbie założenia nowego tg można puścić bo to jest tylko informacja o tworzeniu się czegoś nowego ale chyba tylko tyle. Zaprosić oczywiście wszystkich chętnych do zarejstrowania sią na Forum - to koniecznie ale chyba tylko na polskojęzyczne fora i strony genealogiczne. Może jak się już zarejestrujemy to wtedy rozpropagujemy nasze istnienie i działanie już wtedy na cały świat.
Czy oto chodzi?
Przemek

Bronek Popkowicz

mój głos w dyskusji

Post autor: Bronek Popkowicz » 19 września 2009, 23:07 - sob

Moi Drodzy,

jestem świeżo zarejestrowanym członkiem portalu i z uwagą przeczytałem dotychczasowe wypowiedzi na tym forum. Moje pierwsze wrażenie jest, mimo dużego chaosu w wypowiedziach, pozytywne. Martwi mnie tylko trochę spory udział w wypowiedziach odniesień do wypowiedzi innych, a stosunkowo mało w nich konkretnych propozycji.
Moje doświadczenia genealogiczne są jeszcze niewielkie i z tej perspektywy chciałbym się podzielić swoimi refleksjami.
Towarzystwa są organizacjami skupiającymi ludzi o wspólnych zainteresowaniach i mają charakter z natury rzeczy elitarny, bo należy do nich dość jednoznacznie zdefiniowany krąg osób.
Mazowieckie Towarzystwo Genealogiczne z założenia powinno skupiać przede wszystkim genealogów poszukujących przodków z Mazowsza. Nie powinno mieć znaczenia, czy członek Towarzystwa na Mazowszu się urodził, czy tutaj mieszka, czy ma z nim jakieś inne formalne związki. Właściwie jedynymi kryteriami przyjęcia w poczet członków moim zdaniem powinny być:
- wewnętrzna motywacja do przynależności wyrażona formalnym wystąpieniem o przyjęcie (złożenie deklaracji),
- akceptacja celów Towarzystwa, jego statutu i form działania,
- deklaracja aktywnego udziału w działalności Towarzystwa.
Chciałbym zwrócić uwagę na ostatnie kryterium. Towarzystwo ma nie tylko dawać, ale i ma prawo oczekiwać, że członkowie także będą coś konkretnego wnosić. To bardzo obszerny temat. Formy tej aktywności członków mogą być najróżniejsze. Dyskusja na ten temat może być oddzielnym tematem na forum.
Przychylam się do głosów z forum, że do Towarzystwa nie tylko można, ale trzeba przyjmować chętnych z całego świata.
Istnieje w Polsce już wiele towarzystw regionalnych. Nasze będzie kolejnym. Co więcej, na naszym terenie działają już dwa inne Towarzystwa. Na początek skorzystajmy z ich doświadczeń i wzorców. Zaiste, jakieś elementy oryginalności na pewno by nam nie zaszkodziły, ale myślę, że one przyjdą z czasem. Na razie skupmy się na stronie organizacyjnej.
Marek zaproponował sondaż, w którym jest pytanie, czy powinniśmy być demokratyczni w pracach organizacyjnych. Nie będę oryginalny i zacytuję jednego ze swoich znajomych, znanego ze sprawności w sprawach właśnie organizacyjnych. Mawiał w takich sytuacjach: "Demokracja demokracją, a porządek musi być. Na przewodniczącego zebrania proponuję.., na sekretarza... itd. Kto za? Kto przeciw?" I w ten sposób po dwóch, trzech minutach zebranie mogło normalnie się rozpocząć. Spróbujcie to zrobić demokratycznie. Efekt będzie podobny, tylko, że stracimy na to pół godziny. Mechanizm jest prosty. Jeśli za sprawy się bierze osoba o autorytecie ogólnie akceptowanym, wszyscy jej wybaczą "niedemokratyczne" zachowania, jeśli tylko będą one przemyślane i w interesie wszystkich. Dlatego optuję za powierzeniem spraw organizacyjnych wąskiej grupie osób, które przygotują wszystko co trzeba do zorganizowania zebrania założycielskiego Towarzystwa, opracują statut, przygotują wystąpienia formalne do władz o rejestrację. Na zebraniu założycielskim tylko zostanie to wszystko przedyskutowane, formalnie zaakceptowane i skierowane do realizacji przez nowo powołany zarząd Towarzystwa.
Przygotowanie tego wszystkiego, to dużo pracy. Musimy się nią podzielić. Ktoś odważny musi się podjąć rozdania ról i koordynacji. Od tego trzeba zacząć. Właściwie trzeba zacząć od dwóch rzeczy: od objawienia się na początek samozwańczego lidera ("wodzu prowadź") i od złożenia naszych deklaracji włączenia się w poszczególne tematy przygotowawcze. Gdy prace przygotowawcze dojrzeją, będzie można zwołać zebranie założycielskie.
Proponuję, aby każdy z nas świeżo zarejestrowanych oprócz deklaracji włączenia się w prace przygotowawcze zaplanował sobie w swoim budżecie jakieś materialne wsparcie kosztów organizacyjnych. O ile mi wiadomo, nie mamy na razie żadnej bazy materialnej. Potrzebna będzie więc pomoc typu udostępnienie pomieszczenia na spotkania organizacyjne, dostęp do sprzętu informatycznego, dyżury telefoniczne, może jeszcze inne pomysły pomocy. Myślę, że każdy z nas ma wyobrażenie, jakie są na tym etapie potrzeby i jeśli tylko ma takie możliwości, niech je wesprze.
Ja ze swej strony na miarę moich możliwości mogę pomóc materialnie, chętnie też zajmę się jakimiś pracami administracyjnymi lub organizacyjnymi. Mieszkam wprawdzie w Warszawie, ale jeszcze pracuję intensywnie zawodowo i nie mogę zbyt wiele obiecać. Zakres mojej pomocy oczywiście jest do uzgodnienia z grupą inicjatywną.
Na koniec chcę jeszcze odnieść się do wypowiedzi na temat wartości indeksacji parafii ograniczonej tylko do nazwisk. Zajmowałem się indeksowaniem mojej parafii Goszczyn w grójeckim. Jest to chyba najbardziej kompletnie zindeksowana parafia, bo spisałem wszystko, co było w niej do spisania aż do czasów współczesnych. Lata starsze do połowy lat międzywojennych zweryfikowałem w oparciu o skany aktów. Jest więc bardzo wiarygodna. Mój Boże, gdybym miał wcześniej możliwość dotarcia do tego, co sam zrobiłem. Tego nie można w żaden sposób deprecjonować.
Znam jak mało kto źródła błędów i pułapki, które czyhają na indeksujących. Wypracowałem też efektywne sposoby wyłapywania wielu błędów i myślę o opracowaniu mini poradnika w tym zakresie opartego na moich doświadczeniach. Gdy zaczynałem moją przygodę z genealogią byłem zupełnie zielony. Przystępując do indeksacji nie wiedziałem, że istnieje PTG, Geneteka i że rezultaty swojej pracy nad indeksowaniem będę mógł udostępnić innym w internecie. Zamierzałem tylko poprzestać na stworzeniu bazy, którą będą mogli przeglądać wszyscy, którzy podobnie jak ja, przyjdą do parafii i będą grzebać w księgach, jeśli otrzymają pozwolenie. Bardzo się cieszę, że nie jestem sam, że możemy połączyć siły i wspólnie sobie pomagając pomóc innym.
Osobiście przyświeca mi jeszcze jeden cel, chciałbym, aby została choć w niewielkiej części przywrócona pamięć o tych, co odeszli, aby o nich przypomniała sobie ich żyjąca rodzina, aby się ktoś za nich czasami pomodlił. Myślę, że jednym z naszych celów działalności powinna być troska właśnie o te sprawy. Trzeba uświadamiać proboszczom, że dzięki naszej pracy otrzymują dane, które mogą rozpowszechnić wśród wiernych, a przez to przyczynić się do tego, o czym wyżej wspomniałem. Ciekawy jestem, czy podzielacie moją opinię na ten temat.

Awatar użytkownika
JanuszStankiewicz
Site Admin
Site Admin
Posty: 73
Rejestracja: 15 września 2009, 21:52 - wt

Re: Początkowa wymiana poglądów

Post autor: JanuszStankiewicz » 20 września 2009, 07:33 - ndz

.
Wcale Bronku nie dziw się naszej może „chaotycznej: dyskusji, bowiem każdy przy tworzeniu czegoś Nowego, chciałby się podzielić własnymi refleksjami, czasem złemu doświadczeniu i zapobiec tym samym błędom, które dostrzegamy w innych Organizacjach ... jest to zrozumiałe – niedługo przyjdzie czas po początkowej fazie dyskusji – na działania organizacyjne i oczywiście już pierwsze ważne decyzje – nawet te organizacyjne, nie mówiąc o personalnych.
Dzisiaj jeszcze się troszkę „poznajemy” w zakresie poglądów – to ważny okres, bowiem zapewne wszyscy piszemy „z serca” o swoich ważnych sprawach i nie ma tutaj kunktatorstwa ...

Oczywiście także nie martw się, że nasza deklarowana demokracja przerodzi się w „niemoc”, bowiem masz rację, że ktoś/kiedyś musi podejmować wstępne kroki, prawie sam, w zakresie organizacji pierwszego zebrania.

Już dzisiaj, jak widać po postach, tworzy się zalążek przyszłej organizacji i jeśli wszyscy wytrwamy w sowich postanowieniach – sprawy przybiorą i szybszy i bardziej materialny wymiar.
Teraz nadszedł czas zachęcania i propagowanie idei powstania MazTG – zrób także coś i Ty – wyślij maile do znajomych, sonduj ich opinie na temat powstania Towarzystwa, podziel się tymi informacjami z nami...

Janusz Stankiewicz


PS – przepraszam ale Twój „osobny głos” przeniosłem do ogólnej dyskusji, aby nie powielać wątków
.
Janusz Stankiewicz
http://www.stankiewicze.com

ODPOWIEDZ