Dokumenty założycielskie Towarzystwa rejestrowego

Marek_Jabłonowski

Re: Dokumenty założycielskie Towarzystwa rejestrowego

Post autor: Marek_Jabłonowski » 29 sierpnia 2010, 22:36 - ndz

Witam!
Po ilości ściągniętych załączników widać, że zainteresowanie założeniem Mazowieckiego Towarzystwa Genealogicznego jest bardzo małe.
Mieszkam poza Warszawą, w Bydgoszczy. Moja rodzina korzenie ma na Mazowszu, konkretnie w dawnym i obecnym powiecie mławskim. Takich osób jak ja, chcących należeć do MazTG i działać na jego rzecz, moze być więcej. Problem stanowi odległość (w moim przypadku to ponad 250 km).
Na czym miałoby polegać moje (nasze) zaangażowanie w organizowanie MazTG?
Pozdrawiam
Marek

marksp
Site Admin
Site Admin
Posty: 494
Rejestracja: 27 marca 2018, 11:51 - wt

Re: Dokumenty założycielskie Towarzystwa rejestrowego

Post autor: marksp » 30 sierpnia 2010, 01:30 - pn

Witam
Odpowiedź w tym przypadku może być krótka.
Znamy zaangażowanie Kol. (chociażby przybycie na spotkanie informacyjne).Jest kilka osób spoza W-wy (ostania zgłoszenie akcesu np.ze Śląska).Oczywiście od tych osób trudno wymagać aby przyjeżdżały do Warszawy i biegały tu po miejscowych Urzędach i załatwiały potrzebne "papiery",a miejscowi z "W-wy" siedzieli i czekali aż inni z odległych zakątków Mazowsza załatwią formalności.Zadania jakie widzę to -"podstawowe" to zgłoszenia deklaracyjne tych osób (napisał Kol. że są inni " z daleka" - ale nie przekłada się to w żaden sposób na ilość "deklarantów - chętnych do pracy w innych zakresach".Mam na myśli chęć pracy w swojej najbliższej okolicy (Mazowsze to :Radom,Siedlce,Płock.Ostrołęka).Jak na razie brakuje tych deklaracji. Pytanie podstawowe .. Dla kogo i po co ma powstawać Maz TG skoro nie ma chętnych do pracy.(brak tych deklaracji).
Już wielokrotnie pisałem o tym że MazTG to nie ma być przede wszystkim forum pisarskie dla nowicjuszy (którzy tylko oczekują pomocy i odpowiedzi nic nie dając z siebie wzamian) i dla filozofów którzy zamiast marnować czas na udowadnianie swojej mądrości i erudycji zajęli by się indeksowaniem lub fotografowaniem starych ksiąg metrykalnych.Większość ocenia (stare przyzwyczajenie) działanie Towarzystwa po ilości napisanych postów na forach (większość to prośby o tłumaczenie lub pomoc w ...)
Wystarczy popatrzeć na to co się dzieje na takich forach. Bzdetny temat ... 20-tu pisarzy trwoniący czas na poematy i wywody . Apel o pomoc w indeksacji lub inna prośba o pomoc w zorganizowaniu jakiegoś projektu-planu .....cisza nikogo nie ma. Lub od czasu do czasu jakiś wtręt ... ja bym pomógł ,ale nie mam czasu lub nie potrafię.

Chcę również zaznaczyć, że ja osobiście nie widzę się w takiej organizacji gdzie członkowie którzy muszą opłacać składki i mieć obowiązki wynikające z członkostwa ,to w "nagrodę" dodatkowo --organizacja będzie jeszcze wymagała od nich czasu i wkładania własnych środków na indeksacje i fotografowanie i pokrywanie przejazdów i innych wydatków .....aby potem rozdać to tym czekającym na darmowe indeksy ,skany , a ORGANIZACJA będzie pisać żałosne apele o wsparcie ,darowiznę -licząc na zrozumienie tych, co liczą jedynie ma darmowe,że ruszy ich sumienie i coś jednak dorzucą -albo własne zaangażowanie w indeksację ,albo prześlą jakiś grosz na utrzymanie i tworzenie baz danych.Realia są znane.

Była wcześniej mowa o możliwości tworzenia oddziałów terenowych w ramach Maz TG.
Komunikacja .. można kilka razy dziennie za pomocą komunikatorów --przesyłać pliki ,skany
po minimalnych kosztach.Ludzie którzy chcą popracować wspólnie nie muszą w dzisiejszych czasach liczyć się z odległościami .Są media ,video-konferencje i inne śr.tech.

Oczywiście nie ma się co łudzić nadzieją że wszyscy deklaranci ,a potem członkowie wezmą się do pracy i będą pomagać.Zawsze znajdzie się znaczna część tych ktorzy liczą na zapłacenie składki np 60 zł rocznie i dostęp do baz w ramach TG,bo to korzystniejsze niż np. koszt jednej kwerendy w Archiwum np 200zł za 2-3 godziny pracy archiwisty (w wielu przypadkach już za samo udostępnianie archiwa zaczynają pobierać opłaty).

2-gi temat : pomysł i realizacja (zarobienie pieniędzy) na wstępne opłaty związane z założeniem Organizacji.

Brak dyskusji nad wcześniej poruszaną kwestią.Nikt nie zgłasza innych pomysłow ,a bez kasy nikt nas nie zarejestruje i wpisze do rejestru.

Wszyscy czekają na gotową założoną organizację, a kto skredytuje przeszło 2.tys złotych(koszty założenia) jeśli w ciągu roku od założenia przystąpi jedynie 20 osób ( tj .1000 zł składek).(jeśli wszyscy zapłacą).

Marek_Jabłonowski

Re: Dokumenty założycielskie Towarzystwa rejestrowego

Post autor: Marek_Jabłonowski » 01 września 2010, 22:56 - śr

Witam!
Przyjazd na spotkania traktuję bardzo poważnie. Każde spotkanie to możliwość poznania ciekawych ludzi, pogłębienie zawartych wcześniej znajomości, wymiana doświadczeń czy też poglądów itp.
Gorzej jest z noclegiem w Warszawie. Na szczęście mam krewnych mieszkających w okolicach Mławy i dzięki nim mam darmowy wikt i opierunek.
Deklarując chęć przystąpienia do Mazowieckiego TG liczę się z tym, że trzeba będzie coś od siebie dać. Nie mam zamiaru być figurantem w TG i czekać na wyniki pracy innych. Nie należę też do tych co uwielbiają pisać i mędrkować.

Zgadzam się z tym, że w dzisiejszych czasach nie ma problemu z komunikacją. Mam skajpa, mogę zainstalować GG lub inne "ustrojstwo".

Co do propozycji pozyskania pieniędzy potrzebnych do zarejestrowania MazTG, jedyne co przychodzi mi na myśl, to pozyskanie sponsora. Sponsora,który za wyeksponowanie jego loga lub nazwy na stronie TG lub polecenie jego strony internetowej, wyłoży potrzebną kasę.

Pozdrawiam
Marek

marksp
Site Admin
Site Admin
Posty: 494
Rejestracja: 27 marca 2018, 11:51 - wt

Re: Dokumenty założycielskie Towarzystwa rejestrowego

Post autor: marksp » 02 września 2010, 01:40 - czw

Jest już po wakacjach i może się coś ruszy w przedmiotowej sprawie. Na razie zainteresowanie deklarantów którzy uzyskali dostęp do tego forum (kuchni dla założycieli) jest również małe.Niektórzy pisali i byli zainteresowani przystąpieniem (ale tylko przystąpieniem jak sądzę -do gotowego i założonego już TG) . Pomimo oferowania i proponowania różnych "przywilei" wzorem innych podobnych organizacji dla członków założycieli ,to nadal samo zainteresowanie nie rekompensuje kosztów i wkładu pracy dla osób,które chciałyby aktywnie zaangażować się w organizację.Wiemy przecież ze głos członka ,który złożył deklarację i zapłacił tylko składkę np. 50 zł za 1-rok - jest na zebraniach i decyzjach takiej samej wagi jak członka który wniósł np wkład 1000 zł , własny czas i pracę w zorganizowanie całości. (jak na razie prowadzimy wymianę zdań i uwag we dwóch).

Sprawa sponsora nie jest łatwa (znalezienie) . Sponsor również liczy się z opłacalnością - reklama firmy ( korzyści). Wiadomo , ze nasza strona (tylko forum) nie jest podobna np. do portalu nasza klasa.Nie można się oszukiwać i dalej udawać ze w dzisiejszych czasach uda się prowadzić jakąś działalność organizacyjną ,bez możliwości zarabiania lub możliwości pozyskiwania funduszy ( typ proponowanego TG) z innych źródeł (innych -np dotacje ,a na to potrzebne są biznes plany - konkretna działalność (np. "zrobienie" w całości jakiejś parafii)
Nie uda się to jeśli będzie na 20 członków 15 "martwych dusz" bo te 5 osób będzie robiło tą parafię min 10 lat.(rozłożenie na 10- lat jakiejś dotacji(zadaniowej) -to wyniosłoby może po 200-500 zł rocznie (jeśli ktoś zlecający zgodziłby się na tak długi termin realizacji i wykonania zadania (w co mocno wątpię).
Dlatego TG musi być prężnie działające i posiadające zaangażowanych ludzi -inaczej będzie organizacją egzystującą i z trudem ,jedynie za składki od członków -mogącą co najwyżej zwołać walne zgromadzenie (na koszty organizacyjne ,nie na działalność).

Z doświadczeń innych widać wyraźnie ,że nie ma co liczyć (przy zobowiązaniach terminowych- np warunek dotacji) na super zaangażowanie wszystkich członków .Ci którzy podejmą takie zobowiązania ( w imieniu TG i pozostałych "martwych członków" )muszą liczyć się z tym iż to zobowiązanie będą musieli wykonać sami. Nadzieja ze inni pomogą i "wspólnie zrobimy" może być iluzją ,a konsekwencje (również finansowe) za niewykonanie podjętego zobowiązania poniesie Zarząd i pomysłodawcy lub załatwiający dotację .

Być może inni włączą się w dyskusję i wspólnie uradzimy -sposób na "kasę założycielską"
Trzeba liczyć się również z faktem iż wszelkie dotacje nie załatwia się od ręki ,a przede wszystkim czy powstała organizacja (TG) będzie miała zaangażowanych ludzi do działania i możliwość wykonania podjętych zobowiązań.(nie chodzi tu o 1000 pisarzy forumowych i ruch na stronie jak w ulu).

Typ TG został ustalony - dlatego "martwi członkowie" muszą być tu w mniejszości ,a nie jak w pozostałych TG w większości.

cool_beret

Re: Dokumenty założycielskie Towarzystwa rejestrowego

Post autor: cool_beret » 20 września 2010, 21:05 - pn

Panie Marku, proszę skrobnąć do mnie na maila w w/w sprawie. Duzo pracy ostatnio i wolę mieć wszystko na "oku". Będę wdzięczny.

cool_beret

Re: Dokumenty założycielskie Towarzystwa rejestrowego

Post autor: cool_beret » 20 września 2010, 21:10 - pn

Panie Marku, po prostu zbierzmy wszystkich chętnych do kupy, poświęćmy na to np. tydzień-dwa zbierzmy się w jakiejś knajpce lub w danym czasie na kanale wideo internet i ustalmy coś. Mój fon 502-060-490, mail: pawel.auguscik@wp.pl

marksp
Site Admin
Site Admin
Posty: 494
Rejestracja: 27 marca 2018, 11:51 - wt

Re: Dokumenty założycielskie Towarzystwa rejestrowego

Post autor: marksp » 21 września 2010, 12:08 - wt

Witam
Odpowiedź przesłałem na emaila.

Jeszcze w kwestii kasy założycielskiej -to podstawa o myśleniu w temacie założenia.
Trzeba dokładnie zapoznać się z możliwościami -poszczególnych czł. założycieli co do możliwości pozyskania sponsorów ,reklamodawców ,dotacji itp.

Wszelkie ruchy dotyczące już zarejestrowanego TG -to sprawa bardzo istotna ,ale praktycznie jaki zadania tak i kierunek działań sprecyzowaliśmy w statucie, więc nie ma co powielać w tym temacie dyskusji. Wiemy co chcemy robić i jak działać.Na dzień dzisiejszy niewiadomą jest jak zorganizować kasę na rejestrację i opłaty zanim ruszy działalność.

Widzimy jakie chęci do pracy przejawiają uczestnicy różnych dyskusji na forach genealogicznych.(podyskutować -tak ,zrobić --to nie ja ,może kolega ktory ma "czas")
Chętnych do brania jest mnóstwo,do wykonania określonych zadań ciężko kogokolwiek znaleźć.
Na myśli mam kierunki związane z naszą przyszłą działalnością -ratowanie starych 18 w. ksiąg przechowywanych jeszcze w parafiach w warunkach daleko odbiegających od archiwalnych (warunki w arch. pań i kośc).Znamy zaangażowanie diecezji z naszego terenu (ruszyło się trochę z warszawskimi --ale to te które znajdują się już w archiwach kościelnych) inne z terenu Mazowsza jeszcze wstrzymują się z udostępnianiem .Parafie z naszego terenu praktycznie wcale nie chcą na ten temat rozmawiać (zasłaniając się różnymi wymówkami).
Wszędzie słychać warunek ,jeśli już to za indeksacje ,prawa wyłączności itp.Podstawa tych wymówek --to co z tego będzie miała parafia (finansowo materialnie) bo wali się dach kościoła,trzeba ogrodzić cmentarz ,a parafianie tutejsi biedni.

Te "wymówki" są do przeskoczenia przez TG posiadające jakieś dochody,dotacje itp.,ale na pewno nie ze składek członkowskich (kropla w morzu).

Oczywiście można iść tą łatwą drogą np. pomagać w dygitalizacji zasobów zgromadzonych już w archiwach (jako tako konserwowanych) ,a pozostawić te które niszczeją w parafialnych szafach ,piwnicach i innych przypadkowych pomieszczeniach.Nam jednak zależy na tych co leżą jeszcze w piwnicach - bo te są jednymi z najcenniejszych źródeł informacji które bezpowrotnie zostaną utracone.Każda wykonana praca będzie jakąś zasługą,ale czy to jest Nasz podstawowy cel działalności?

Jednym z elementów wykonania całych prac jest indeksacja (warunki np. otrzymania dotacji)
i tu trzeba się również zastanowić ,czy nie zastosować jakiejś formy nagradzania.

Łacina (18 w) wymaga ludzi którzy mają jakieś doświadczenie w robieniu tych indeksów(sposoby numerowania ,przygotowania zdjęć skanów i opisów). Odbiega to trochę od standardów dla ksiąg 19 w.(jako księgi USC - dużo łatwiejsze,a bardzo wielu osobom i tak stwarza wiele problemów z którymi sobie nie radzą).

Takich indeksów (wykonanych profesjonalnie z możliwością stworzenia dobrze działającej bazy danych z linkami do zapisów) nie zrobią początkujący i nowicjusze mimo szczerych chęci.

Ci doświadczeni w większości (w trakcie długich lat pracy i zajmowania się tym tematem) już wnieśli bardzo znaczący wkład jako wolontariusze w istniejące dzięki nim bazy i słusznie uważają ze czas na innych.

Nie można ciągle eksploatować tych samych,a nowi idąc z duchem czasu (nic za darmo) nie garną się do nauki i zdobywania tego doświadczenia ,które mają już Ci wyeksploatowani.


Może budzić zastrzeżenia ,że mowa o jakimś wynagrodzeniu (może nie tylko finanse-może inne możliwości zachęty) ,ale trzeba się z tym liczyć.Prawdopodobnie byłby to bardzo istotny bodziec do chęci wykonania takich indeksów i prac przez ludzi ,którzy jako amatorzy nie mając "czasu", "profesjonalnie to zrobią" za jakąś ustaloną formę wynagrodzenia (nie tylko zapłata pieniężna).

Do powyższego to znowu nie może być tak ze członkowie TG "zapłacą" swoimi składkami i wystawią dla ogółu z darmo. (oczywiście jeżeli byłaby taka wola ze wszyscy będziemy w TG uprawiać filantropię i będziemy sami współfinansowali poniesione nakłady i koszty - to będzie to nasza wola -- ale musimy zebrać grono bardzo zamożnych członków TG).

Temat "zapłata" uważam również jako jeden z głównych,jeżeli mamy myśleć o poważnym działaniu TG ,a nie "zrobieniu" 100 zdjęć i 100 indeksów z jednego rocznika --na jeden rok działalności MazTG.

marksp
Site Admin
Site Admin
Posty: 494
Rejestracja: 27 marca 2018, 11:51 - wt

Re: Dokumenty założycielskie Towarzystwa rejestrowego

Post autor: marksp » 27 marca 2011, 13:14 - ndz

Informacja dla założycieli (Ci którzy mają dostęp do kuchni )
Ze względu na plany związane z pozyskaniem środków na opłaty założycielskie i rejestracyjne TG ,wycofałem własne prace z forum dla wolontariuszy (tylko te które będą wykorzystane jako opracowane przez Maz TG).
Niestety nie posypała się na tym wewnętrznym forum lawina propozycji jak zdobyć legalnie środki na ten cel. Nie ma więc ani czego rozważać (propozycje) ani nad czym debatować (jak zrealizować zaakceptowane plany).

Do list i opracowań w /w mogę jedynie dopuścić Janusza Stankiewicza ,który niezmiennie reprezentuje od samego początku jednolitą i stałą postawę lojalności wobec planów założenia MazTG, nie szukając rady i nie zasięgając opinii przeciwników (Jacek Młochowski).
O założeniu i realizacji możemy dyskutować jedynie w tym miejscu.
Nie chcę przecieków (niefortunnych wypowiedzi) o planach które inni (przeciwnicy) mogą zniweczyć lub świadomie przeszkadzać w realizacji,a za to wykorzystywać czyjeś pomysły i przedstawiać je potem jako "własne"

Zdaję sobie sprawę z niefortunnych przypadków przynależności do PolTG ,a jednoczesnej chęci założenia Niezależnego TG.Musimy sobie jednak wyraźnie powiedzieć ,że
nie zamierzamy być satelitą tej organizacji próbującej zmonopolizować rynek baz danych genealogicznych .Możemy współpracować ,ale na zasadach wyłącznie partnerskich ,a nie wasal i lennik.Monopol wcześniej czy później ujawni swoje prawdziwe oblicze ,co do tego nie mam wątpliwości.

Niestety niewielu z Nas ni należy do elity "zamożnych" mogących sfinansować lub "zasponsorować" opłaty-założeniowe. Żebractwo i liczenie na wspaniałomyślnych "darczyńców" też nie rokuje szybkiej realizacji zbiórki potrzebnych funduszy(ponadto formy prawne i przeszkodzy).Pozostaje jedynie organizowanie akcji "sprzedaży informacji" dobrze opracowanych i przygotowanych, aby w sposób legalny i zgodny z prawem- zebrać potrzebne środki na cel założenia MazTG.(Należy pamiętać o tym ze Maz TG nie istnieje ,a fundusze zebrane mają posłużyć na opłaty rejestracyjne).

Jest to tylko informacja mająca na celu uczulenie osób ,które mają naprawdę szczere chęci i wolę aby Maz TG w proponowanej strukturze organizacyjnej (rejestrowe,OPP)
powstało.Proszę o zrozumienie podwójności przynależności .Nie jest to w żadnym przypadku namawianie do rezygnacji z innych przynależności ,ale w tym przypadku o zachowanie lojalności w stosunku do tworzonego MazTG.Należy pamiętać ze w dzisiejszych czasach wielu uważa (powstanie niezależnego) za konkurencję i uszczuplanie pozycji monopolistycznych.

O wielu sprawach należy rozmawiać osobiście poprzez telefon ,media typu SKYPe ,aby od razu wyjaśnić niektóre sformułowania ,które w formie pisania na forum postów mogą prowadzić do nieporozumień (co innego miał piszący na myśli ,a inaczej zrozumiał to lub odebrał czytający).

Niestety milczeniem i brakiem komunikacji między sobą (założycielami) sprawy realizacji
nie posuną się same ani o krok dalej.

ODPOWIEDZ